Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Rolnicze protesty przeciw unijnej polityce przeniosły się do stolicy

W minionym tygodniu rolnicy protestowali m.in. na przejściach granicznych
W minionym tygodniu rolnicy protestowali m.in. na przejściach granicznychfot. Grzegorz Klatka/Forum/East News
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Niewielkie ustępstwa ze strony Brukseli nie satysfakcjonują farmerów, ale na wiele więcej liczyć nie mogą

Dziś kolejna odsłona rolniczych protestów – tym razem farmerzy zablokują Warszawę. Jak poinformowali nas organizatorzy, liczba zgłoszeń wskazuje na ok. 50 tys. manifestujących. Marsz wyruszy o godz. 11 z centrum stolicy i dotrze do Sejmu oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. – Będziemy przyjęci przez marszałka Hołownię oraz przez przedstawicieli kancelarii premiera Tuska, być może z jego udziałem – przekazał nam Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

Głównym adresatem żądań manifestantów jest jednak Bruksela. Postulaty producentów rolnych skupiają się wokół wytycznych zapisanych w Zielonym Ładzie. Wczoraj w posiedzeniu unijnej rady ministrów ds. rolnictwa brał udział minister rolnictwa Czesław Siekierski, który popiera żądania rolników, i którego zdaniem „nic nie powinno im być narzucane”. W ostatnich dniach w Polsce przebywała natomiast przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, ale z rolnikami się nie spotkała. – Było to do przewidzenia. Jest urzędniczką wysokiego szczebla. Zna nastroje rolników i być może bała się rozmawiać z nami – komentuje Izdebski i dodaje, że choć niektóre parametry Zielonego Ładu zostały złagodzone, to ruchy Brukseli są niewystarczające. Przedstawiciele KE zapowiedzieli już bowiem wycofanie się z obowiązkowego ugorowania 4 proc. ziemi dla większych gospodarstw oraz ograniczenia o 50 proc. stosowania pestycydów do 2030 r.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.