Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Na Glapińskiego może wystarczyć komisja

Prezes NBP Adam Glapiński miałby odpowiadać m.in. za upolitycznienie banku centralnego
Prezes NBP Adam Glapiński miałby odpowiadać m.in. za upolitycznienie banku centralnegofot. Narodowy Bank Polski/Materiały prasowe
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W przyszłym miesiącu rządząca większość chce wszcząć procedurę wezwania szefa NBP przed Trybunał Stanu. Ale w praktyce może się skończyć na sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej – ustalił DGP

Wniosek w sprawie postawienia przed TS musi trafić do Sejmu i być złożony przez prezydenta lub co najmniej 115 posłów. – Jeszcze nie zbieramy tych podpisów, kończymy pisanie wniosku. Myślę, że będziemy ze wszystkim gotowi w drugiej połowie marca – mówi polityk Koalicji Obywatelskiej.

W kolejnym kroku wniosek rozpoznaje sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej. I, jak słyszymy, to na jej etapie cała procedura rozliczenia Adama Glapińskiego właściwie mogłaby się zakończyć. – Efekt medialny będzie podobny jak przy doprowadzeniu tego do etapu Trybunału Stanu. Taka komisja, mająca uprawnienia prokuratorskie, mogłaby wezwać Glapińskiego i go tam przeczołgać. De facto konkurowałaby z trzema komisjami śledczymi – opowiada rozmówca z KO. Komisja mogłaby przesłuchać także innych świadków, a jeśli zarzuty okazałyby się mocne, wówczas mogłaby zarekomendować Sejmowi postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Tyle że do tego ostatniego kroku mogłoby w ogóle nie dojść.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.