Obietnica wzrostu płacy minimalnej może robić wrażenie na prawie połowie Polski
180 powiatów zamieszkanych przez 13 mln Polaków – w tylu miejscach, jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, średnia płaca w ubiegłym roku nie przekraczała 4 tys. zł. Czyli była poniżej poziomu płacy minimalnej w perspektywie kilku lat nakreślonego w miniony weekend przez Jarosława Kaczyńskiego, szefa Prawa i Sprawiedliwości. Dla zatrudnionych w tych regionach taka obietnica oznacza znaczący wzrost wynagrodzeń. Dla pracodawców – znaczący wzrost obciążeń.
Dane GUS mówią przy tym o przeciętnym wynagrodzeniu. Zwykle większość osób zarabia mniej od średniej. Wynika to z tego, że na średni wskaźnik znacząco wpływają osoby, które zarabiają najwięcej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.