Jesteśmy pod ciągłym ostrzałem elit III RP
Schreiber: Myślę, że jeszcze tej jesieni, kiedy do Polski przyleci prezydent USA, będziemy świadkami kolejnych przełomowych decyzji
Co pan pomyślał, czytając, że prezydent Trump, zamiast być w Polsce lub szykować się na huragan Dorian, grał w golfa?
Kiedy 14 lat temu Katrina pustoszyła Nowy Orlean, wiatr wiał z prędkością 250 km/h. Huragan Dorian, który na Bahamach zniszczył już tysiące domów, w podmuchach osiąga prędkość 350 km/h. Nie dziwię się więc, że prezydent Trump chce być ze swoimi rodakami, kiedy huragan uderzy we Florydę. Tak zrobiłby każdy przywódca. Trump nadzorował prace sztabu kryzysowego, zarządził ewakuację z zagrożonych terenów. Przygotował swój kraj i służby na nadejście żywiołu dużo lepiej niż George Bush w 2005 r. Dlatego nie razi mnie fakt, że w chwili wolnego znalazł czas na swoje hobby. Najważniejsze jest to, że Trump niebawem odwiedzi nasz kraj. Zamiast jednej wizyty, będziemy więc mieli dwie: prezydenta i wiceprezydenta USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.