Marszałek Sejmu wylądował. I nigdzie się nie wybiera
Są przeprosiny, publikacja informacji o odbytych lotach i wpłata 28 tys. zł. Ale o dymisji na razie nie ma mowy
Marek Kuchciński wreszcie zabrał głos w sprawie swoich licznych lotów na trasie Warszawa-Rzeszów, nierzadko z udziałem rodziny. Wczoraj wygłosił w tej sprawie oświadczenie, nie odpowiadając jednak na pytania dziennikarzy.
Jak tłumaczył, imponująca liczba lotów wynika z przyjętego przez niego „modelu pracy na tym stanowisku”. Przekonywał, że do korzystania z takiej formy transportu zmusza go duża liczba spotkań i wydarzeń z jego udziałem. – Takich spotkań od początku kadencji odbyło się ponad 900 – wyjaśnił Marek Kuchciński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.