Opozycja próbuje dogonić obóz rządzący
Trwa dopinanie list wyborczych. Oba obozy stawiają na radykalną rywalizację między kandydatami
Wkrótce Koalicja Obywatelska przedstawi jedynki na listach wyborczych. – Mamy je ustalone, ale w piątek jest Sejm, więc wiele się będzie działo. Być może przesuniemy prezentację nazwisk na przyszły tydzień – mówi osoba z Platformy Obywatelskiej. Przy konstruowaniu list ma obowiązywać ta sama zasada, którą przyjął PiS, czyli możliwie jak największej rywalizacji między kandydatami z tej samej listy.
Ma to pozwolić na maksymalizację wyników koalicji. – Na każdej liście ma być co najmniej jedna, dwie osoby z każdego powiatu. Statystycznie w przypadku list PO 10 tys. zdobytych głosów daje mandat. Starostowie czy burmistrzowie są w stanie nam takie wyniki zapewnić – dodaje polityk PO. Taka strategia zagraża jednak indywidualnym ambicjom polityków. – Robi się ciasno. Na moją listę dokooptowano mi już dwójkę młodych ludzi. Nie wiem, czy startować – mówi inny poseł PO.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.