Zmienna w czasie wiarygodność Falenty
K on ieczna jest komisja śledcza, a po wyborach audyt służb specjalnych”. „Sprawę taśm prawdy jest w stanie wyjaśnić tylko komisja śledcza działająca przy otwartej kurtynie”. „Rząd za nic ma prawo, konstytucję, demokrację, ukrywa prawdę, jest doszczętnie skompromitowany i ośmieszony”. „Jeśli nie w tej sprawie, to w jakiej sprawie Sejm ma powoływać komisję śledczą?”.
Brzmi jak komentarze polityków Platformy Obywatelskiej do ujawnionych w ostatnich dniach listów, które skazany w aferze taśmowej Marek Falenta wysłał do najważniejszych osób w państwie: prezydenta Andrzej Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego oraz prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Jednak nie. To słowa polityków obecnej ekipy rządzącej. Mają cztery, pięć lat, a ich autorami są odpowiednio poseł Marek Opioła, szef sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, obecny minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, sam Jarosław Kaczyński i dzisiejszy minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.