Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł Opioła, czyli kozioł ofiarny w kampanii

26 maja 2019

P o seł Marek Opioła startował w eurowyborach z dziesiątego miejsca na Mazowszu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Nie miał żadnych szans na mandat. Co mógł jednak zyskać? Zwiększenie rozpoznawalności przed batalią, z punktu widzenia polskiej polityki znacznie bardziej istotną – jesiennymi wyborami do parlamentu. Tymczasem został politycznie „zabity” i ma zostać odwołany z funkcji przewodniczącego sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

Wszystko dlatego, że wykorzystał w swoim spocie wyborczym policyjny śmigłowiec Black Hawk. Na jego tle przybija piątki z policyjnymi antyterrorystami. – Kilkunastosekundowe ujęcie było sytuacją statyczną i zainscenizowaną, natomiast obrazowało realne działania, które jako przewodniczący komisji ds. służb specjalnych realizowałem w ostatnich czterech latach, takie jak np.: projekt „Granica”, polegający na wizytacji przez komisję wszystkich odcinków granicy Polski, czy wizytacje komisji w Afganistanie, Iraku, Bośni i Hercegowinie czy w Kosowie – wyjaśniał w swoim oświadczeniu polityk. I spotu przestał używać. Policja pokazała w mediach społecznościowych pismo, w którym Opioła zwraca się z prośbą o udostępnienie śmigłowca i wyjaśnia, że „materiał będzie wykorzystany w mojej bieżącej pracy przewodniczącego komisji do spraw służb specjalnych”. Głupio wyszło. I tego nie da się usprawiedliwić – polityk nie powinien tak robić i basta. Najwyraźniej u samego posła i w jego otoczeniu zabrakło krytycznego myślenia.

Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.