Polityczna licytacja na ekopomysły
NIE MA ŻADNYCH PODSTAW DO TWIERDZENIA, ŻE OCHRONA ŚRODOWISKA JEST Z DEFINICJI LEWICOWA. ZMIANY KLIMATYCZNE ZAGRAŻAJĄ TEŻ NASZEMU BEZPIECZEŃSTWU, WARTOŚCI TRADYCYJNIE BLISKIEJ KONSERWATYSTOM
Ekologia jest trendy. O tym, że weszła już do głównego nurtu debaty publicznej, świadczy to, że była jednym z wątków głośnego przemówienia Donalda Tuska wygłoszonego podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja na Uniwersytecie Warszawskim. „Czy istnieje radykalnie prawicowa odpowiedź na wyzwanie związane ze środowiskiem naturalnym?” – pytał retorycznie jeden z najgorszych – z punktu widzenia zielonej polityki – premierów III RP.
Możliwe, że tematykę ekologiczną najbardziej wypromował światowej sławy minister środowiska swoją lex Szyszko i decyzją o wycince Puszczy Białowieskiej. Niewykluczone, że jest to też efekt żmudnej pracy organizacji pozarządowych, które przebiły się do świadomości społecznej z alarmującymi przekazami o wpływie smogu na długość życia Polaków oraz skutkach zmian klimatu dla naszych dzieci. A może idea ochrony środowiska po długim okresie dojrzewania wreszcie osiągnęła dorosłość. „Nie ma nic potężniejszego od idei, której czas nadszedł” – mówił Wiktor Hugo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.