Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Zbigniew Ziobro

28 stycznia 2019

DGP  swego czasu najgorętszy okres awantury o zmiany w wymiarze sprawiedliwości zobrazował zdjęciem Kaczyńskiego, który rzuca dwa cienie i podpisem „trójpodział władzy”. Do tego bowiem sprowadzała się de facto legislacyjna szarża PiS na sądy i sędziów. Do trzech panów w sprawach wymiaru sprawiedliwości dobrze pasuje porównanie do spółki akcyjnej. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro to zarząd, prezydent Andrzej Duda jest niczym rada nadzorcza, a Jarosław Kaczyński to główny akcjonariusz. Wiadomo, że słowo akcjonariusza jest najważniejsze, zarząd realizuje jego wolę, a rada nadzorcza – w naszych warunkach szczególnie – nie zaprząta sobie tym wszystkim głowy i bez większy oporów akceptuje, co zarząd do akceptacji przedłoży. Skala dokonań jak na nieco trzy lata funkcjonowania tego organizmu jest imponująca. W ostatnim roku w szprychy dostało się jednak trochę piachu i PiS musiał – pod naporem Komisji Europejskiej – zrobić niewielki krok wstecz i odpuścić Sądowi Najwyższemu i jego I prezes Małgorzacie Gersdorf. Proces legislacyjny nadal przypomina rozpędzony pociąg TGV, uchwalane przepisy są wielo krotnie nowelizowane, a prezydent stara się sprawiać wrażenie, jakby pochylał się nad tym, co trafia na jego biurko. Nawet jeśli długopis Andrzej Dudy drży, to raczej jest to dobrze wyreżyserowany spektakl niezależności niż realna refleksja. W konstrukcji władzy, jaką przyjął PiS, siła woli Jarosława Kaczyńskiego powoduje, że wolna wola innych jest iluzoryczna. Nie można PiS odmówić skuteczności w uchwalaniu przepisów i wytrwałości w obronie spraw, które wydają się być z góry przegrane. Jednak w sporze z Brukselą to partia rządząca jest jak do tej pory górą, a przegrana w sprawie Sądu Najwyższego jest jedynie symboliczna. © ℗

fot. Fotokon/Shutterstock

Jarosław Kaczyński, prezes PiS

fot. Rafał Oleksiewicz/Reporter

Andrzej Duda, prezydent RP

fot. Jan Bielecki/East News

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny

BG

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.