Szybkie drogi połączą wreszcie północ z południem
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada otwarcie w 2024 r. prawie 170 km nowych tras
Zbliżający się rok będzie przełomowy dla kierowców, bo uda się skończyć kilka ważnych ciągów dróg szybkiego ruchu. Ekspresowa trasa S7 za niecały rok wreszcie połączy Warszawę z Krakowem. Będzie to możliwe dzięki oddaniu dwóch brakujących odcinków w województwie małopolskim – w okolicach Miechowa i na północ od Krakowa – do miejscowości Widoma. Jest szansa, że podróż samochodem między obecną a dawną stolicą Polski skróci się do ok. trzech godzin. Dodatkowo jesienią przyszłego roku ma zostać oddana północna obwodnica Krakowa (S52). Dwunastokilometrowa trasa z dwoma tunelami o długości 650 i 500 m ułatwi wyjazd czy ominięcie miasta. Do domknięcia ringu wokół Krakowa zabraknie już tylko kilkukilometrowego odcinka trasy S7 na terenie miasta – od węzła Nowa Huta do węzła Mistrzejowice. Z powodu konieczności przeprojektowania tego ostatniego skrzyżowania z ekspresówki będzie można zacząć korzystać w 2025 r.
Do końca zmierza też budowa Via Baltica, czyli trasy S61. W drodze z Mazowsza do granicy z Litwą brakuje już tylko 12-kilometrowego fragmentu wokół Łomży. Jego budowa jest zaawansowana w niemal 50 proc. Według planów GDDKiA fragment ten ma zostać udostępniony jesienią przyszłego roku. Na razie będzie dostępna tam jedna jezdnia. Dzięki temu w drodze na Suwalszczyznę czy do krajów nadbałtyckich nie trzeba już będzie przejeżdżać przez środek Łomży. Druga nitka S61 będzie oddana w 2025 r. W przypadku tej ekspresówki nie obyło się bez wyraźnego poślizgu. Z kontraktem nie radziła sobie włoska firma Toto. Prawie dwa lata temu GDDKiA zerwała z nią umowę i ogłosiła kolejny przetarg na dokończenie robót. Po Włochach inwestycję kończy polski Intercor.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.