Jak wypłynąć na szerokie wody
Nawet 9 mld zł rocznie tracimy z powodu braku morskiej floty handlowej pływającej pod polską banderą. W wypadku wojny problem jeszcze się powiększy
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt ustawy, która ma zachęcić armatorów do rejestrowania statków pod polską banderą. To realizacja zapowiedzi premiera Donalda Tuska, który w maju podczas Międzynarodowego Kongresu Morskiego deklarował, że „polska bandera wróci na polskie statki”. – Chcę, by polscy armatorzy statków, polscy marynarze mogli pracować, pływać, zarabiać pod polską banderą – mówił Tusk.
Zbyt wysokie składki
Dziś w rękach polskich przewoźników znajdują się statki o łącznym tonażu 2,7 mln t. Z tej liczby tylko 18,1 tys. t dotyczy jednostek pływających pod polską banderą. Najwięcej, bo 46 proc. polskich statków, pływa pod banderą Bahamów, a jeśli armatorzy wybierają któryś z krajów europejskich, to ich wybór pada na Cypr, Maltę, Niemcy albo Norwegię.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.