Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Ministerstwo Infrastruktury zostawi wąskie gardło na ekspresówce

11 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Szykowana przebudowa trasy S1 na Górnym Śląsku nie przewiduje dobudowy trzeciego pasa. Według prognoz trasa wkrótce się zapcha

Wschodnia obwodnica Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, która powstała na początku lat 80. jako przedłużenie prowadzącej z Warszawy gierkówki, to jedna z najbardziej zatłoczonych dróg w Polsce. Według ostatnich badań ruchu z lat 2020 i 2021, jest tam ponad 50 tys. aut na dobę. Prognozy wskazują, że ruch będzie dalej przyrastać. Sprzyjać temu będzie wzrost tranzytowego znaczenia trasy. Ministerstwo Infrastruktury na większości odcinków nie wyraziło jednak zgody na przebudowę drogi S1 do przekroju „dwa razy trzy pasy”.

W przyszłym roku ukończone mają być całkiem nowe odcinki S1 z Mysłowic do Bielska-Białej. Wtedy ekspresówką będzie można już dojechać bez żadnych przerw do granicy ze Słowacją w Zwardoniu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w najbliższych pięciu latach szykuje przebudowę odcinka S1, który ma już ponad 40 lat. Drogowcy wiosną zeszłego roku przygotowali analizę, która wskazywała, że już w 2030 r. ze względu na rosnący ruch nastąpi konieczność poszerzenia drogi do przekroju dwa razy po trzy pasy ruchu. Wtedy na odcinku między Dąbrową Górniczą a Mysłowicami liczba pojazdów na dobę ma już przekraczać 70 tys.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.