Za monopol w transporcie zapłacą pasażerowie
Ministerstwo Infrastruktury chce, by publiczny transport osób odbywał się na zasadach konkurencji regulowanej. Zgodnie z tą propozycją, zawartą w projekcie nowej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, do obrotu prawnego zostaną wprowadzone 5-letnie umowy z firmami przewozowymi na wyłączność. Jest to odstępstwo od reguł wolnej konkurencji i swobody prowadzenia działalności gospodarczej – krytykują resortowy projekt eksperci. Nowe rozwiązania grożą monopolizacją lokalnych rynków przewozu ludzi, eliminacją mniejszych i średnich przedsiębiorców, obniżeniem standardów usług. Nie zachęcą do podnoszenia komfortu podróży i inwestycji w nowy tabor przewoźników.
– Największe zagrożenie dla reguł konkurencji rodzi prawo wyłączności – uważa Piotr Ładoń, prawnik w Kancelarii Nowakowski i Wspólnicy.
Ministerstwo Infrastruktury twierdzi, że nowe rozwiązania uporządkują rynek i zlikwidują szarą strefę przewozów publicznych w naszych miastach.
– Drastyczne ograniczenie czy nawet wyeliminowanie konkurencji oznacza, że obywatele zapłacą podwójnie – za bilety i finansowanie, poprzez dopłaty, działalności nieefektywnego lokalnego przewoźnika – mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK
strony 2 8
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.