Nikt już nie będzie utrudniał inwestowania w infrastrukturę
Szykuje nam się teleinformatyczna rewolucja?
ROZMOWA
BARBARA SOWA:
ANDRZEJ PIOTROWSKI*:
Zobaczymy, w jakiej wersji ustawa wejdzie w życie. Ale rzeczywiście jej założenia są w pewnym sensie przełomowe. Nowe przepisy mogą doprowadzić przede wszystkim do racjonalizacji działań. I może w końcu zwycięży zdrowy rozsądek.
Zdecydowanie tak. Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale wygląda na to, że wielu speców odpowiedzialnych za budowę np. sieci wodociągowych najzwyczajniej w świecie nie chciało sobie zwalać na głowę dodatkowych problemów. W raz wykopany rów razem z rurą bez większych problemów można było włożyć światłowód. Przecież jeśli ktoś buduje sieć ciepłowniczą czy drogę, to położenie kabla naprawdę kosztuje niewiele. A korzyści są niewyobrażalne.
Dzięki nowym przepisom nikt nie będzie się już wymigiwał ani utrudniał inwestowania w nowoczesną infrastrukturę telekomunikacyjną. To będzie standard. Skorzystają na tym chociażby mieszkańcy terenów wiejskich, gdzie dopiero buduje się m.in. kanalizację. Przecież problemy dostępu do wody, jak i dostępu do internetu w wielu częściach kraju są dziś jednakowo palące. Poza tym chodzi nie tylko o internet, ale o całą współczesną łączność szerokopasmową.
*Andrzej Piotrowski
ekspert ds. telekomunikacji z Centrum im. Adama Smitha
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu