Z Narodowego Centrum Sportu pozostanie stadion
Narodowe Centrum Sportu to już tylko nazwa spółki budującej stadion narodowy. NCS jako nowoczesny kompleks, obejmujący między innymi halę widowiskowo-sportową, prawdopodobnie nigdy nie powstanie. Świadczy o tym projekt rozporządzenia Rady Ministrów dotyczący wykazu przedsięwzięć na Euro 2012, do którego dotarliśmy.
Do tej pory inwestycja obejmująca budowę głównego boiska mistrzostw Euro 2012 we wszystkich dokumentach nazywana była "budową Narodowego Centrum Sportu - Stadion Narodowy". Projekt rozporządzenia zmienia jednak tę nazwę. Teraz będzie to tylko "budowa Stadionu Narodowego".
Skąd ta zmiana? W uzasadnieniu czytamy: "Zmiana nazwy ww. przedsięwzięcia spowodowana jest brakiem możliwości realizacji NCS przed 2012 r. Znaczenie Stadionu Narodowego w Warszawie dla przeprowadzenia Euro spowodowało konieczność skupienia wszystkich sił i środków na przygotowaniu głównej areny turnieju".
Co to oznacza? Szef gabinetu ministra sportu Marcin Rosół tłumaczy nam, że resort będzie budował tylko i wyłącznie Stadion Narodowy, a inne obiekty zrealizują inwestorzy prywatni. - Żadne inne inwestycje finansowane z kieszeni podatnika nie powstaną w otoczeniu areny ani przed, ani po Euro. Ten teren prawdopodobnie zostanie wydzierżawiony, wpuścimy tam inwestora, który wybuduje np. hotel czy centrum handlowe. My będziemy czerpać z tego zyski i przeznaczymy je na inwestycje sportowe na terenie całego kraju - wyjaśnia Rosół.
Zdaniem opozycji rząd po raz kolejny po cichu wycofuje się z wcześniej przyjętych założeń. A według nich Narodowe Centrum Sportu miało być nowoczesnym przedsięwzięciem z basenem i halą widowiskową. Taki zakres przyjął jeszcze w 2006 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego. I do tej pory oficjalnie ekipa Donalda Tuska się z tego nie wycofała.
- Euro 2012 miało być projektem cywilizacyjnym, szansą, którą wygraliśmy od losu na dogonienie Zachodu. Jednym z najnowocześniejszych centrów w Europie. Teraz możemy o tym zapomnieć - mówi nam Adam Hofman, przedstawiciel PiS w sejmowej komisji sportu. Przypomina, że już wcześniej zrezygnowano z budowy nowych lotnisk, dworców czy hoteli. - Z ambitnych planów zostały tylko okruchy. Warszawa straciła swoją szansę - podkreśla polityk PiS.
Tomasz Garbowski z SLD dodaje: - Wszystko, co planuje i zapowiada pan minister Mirosław Drzewiecki, to jedna wielka bajka. Z zamierzeń pozostanie tylko znacznie droższy, niż planowano, stadion.
Ministerstwo Sportu odpiera zarzuty. Jego przedstawiciele twierdzą, że obiekty, które miały powstać, powstaną, ale po mistrzostwach i w innym miejscu. - Ogromną halę widowiskowo-sportową na Służewcu będzie budować Totalizator Sportowy. Nie ma więc potrzeby budowania drugiej podobnej inwestycji obok stadionu. Także basen olimpijski powstanie. Budowę tego obiektu chcemy realizować wspólnie z wyższymi uczelniami warszawskimi - podkreśla Rosół.
Reprezentanci odpowiedzialnej za przygotowania do Euro spółki PL.2012 w nieoficjalnych rozmowach mówią, że to UEFA sugerowała, by wstrzymać się z inwestycjami wokół Stadionu Narodowego. - Przedstawiciele piłkarskiej federacji mówili nam, że źle by się stało, gdyby Stadion Narodowy w czasie rozgrywania mistrzostw był jakąś wyspą na wielkim placu budowy - relacjonuje jeden z naszych rozmówców.
Opozycja nie daje jednak temu wiary. Zdaniem byłej minister sportu Elżbiety Jakubiak w całej sprawie chodzi tylko i wyłącznie o politykę. - Oni po to zmieniają te wszystkie rozporządzenia i ograniczają inwestycje, by tuż przed wyborami powiedzieć: proszę bardzo, rząd wywiązał się w 100 procentach z przygotowań do Euro 2012 - podkreśla Jakubiak i dodaje: - Mistrzostwa się skończą, a nam zostaną tylko stadiony, których po tym ograniczeniu inwestycji pewnie nie będziemy w stanie utrzymać.
@RY1@i02/2009/180/i02.2009.180.000.004a.101.jpg@RY2@
Tak miało wyglądać otoczenie Stadionu Narodowego w Warszawie
● halę widowiskowo-sportową na 15 tys. miejsc wraz z centrum kongresowym,
● basen o parametrach olimpijskich z widownią na około 4 tys. miejsc,
● aquapark,
● pełnowymiarowe boiska treningowe do hokeja na trawie wraz z zapleczem oraz sztucznym oświetleniem,
● dom sportowca
Marcin Graczyk
marcin.graczyk@dziennik.pl
współpraca Tomasz Butkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu