Euro 2012: Polska radzi sobie tylko z budową stadionów
Michel Platini, prezydent UEFA, powiedział wczoraj w Warszawie, że Polska zbuduje na Euro 2012 wspaniałe stadiony.
- To oznacza, że podział miast pomiędzy nas i Ukrainę nie musi być symetryczny - mówi Mirosław Drzewiecki, minister sportu.
Niestety, są inwestycje, z realizacją których nie zdążymy do mistrzostw. Budowa autostrad i modernizacja linii kolejowych idzie zbyt wolno.
- Utrzymanie dotychczasowego tempa prac projektowych i przetargowych przy budowie dróg pozwoli na realizację do 60 proc. planu - ostrzega Janusz Piechociński, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury.
Opóźnia się też modernizacja lotnisk, a to dla UEFA - w przypadku braku sieci dróg - kwestia kluczowa.
Mimo że federacja obniżyła wymagania co do miejsc hotelowych, to we Wrocławiu i Chorzowie w czerwcu 2012 r. zabraknie 1,5 tys. łóżek w 4- i 5-gwiazdkowych hotelach. To może przekreślić szanse tego drugiego miasta w wyścigu o prawo do imprezy.
Trochę lepiej radzą sobie miasta z budową własnej infrastruktury, ale i tutaj nie obędzie się bez potknięć. Gdańsk nie zdąży z budową kolei łączącej lotnisko z centrum miasta i stadionem. W tym roku okazało się, że przed Euro nie uda się wybudować torów z Katowic do lotniska w Pyrzowicach. Wrocław walczy, by zdążyć z drogowym połączeniem lotniska ze stadionem.
Największą bolączką polskich miast jest brak parkingów. I to prędko się nie zmieni. Warszawa największe kłopoty ma z pierścieniem obwodnic. Trwa budowa dopiero pierwszego fragmentu. W ostatnich dniach drogowcy ogłosili przetarg na zachodni fragment południowej obwodnicy miasta.
A2-A3
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.