Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawskie lotnisko nadal jest najszybciej rozwijającym się portem lotniczym w Polsce

2 kwietnia 2009

Kryzys daje się poważnie we znaki przewozom lotniczym na całym świecie, ale polski rynek transportu lotniczego pod względem dynamiki wzrostu nadal zajmuje dosyć wysokie miejsce (w pierwszej 15 państw o największej dynamice wzrostu). To, co charakteryzuje nasz rynek na przestrzeni ostatnich kilku lat, to stopniowa decentralizacja ruchu lotniczego w Polsce. Oznacza to wzmocnienie portów regionalnych i przeniesienie tam znacznego potoku ruchu pasażerskiego. Mimo to warszawskie lotnisko pozostaje nadal najszybciej rozwijającym się portem lotniczym w Polsce i jednym z najbardziej atrakcyjnych lotnisk pod względem inwestycyjnym w Europie.

Sytuacji tej sprzyja z pewnością położenie warszawskiego lotniska, raz że na skrzyżowaniu powietrznych dróg transkontynentalnych (niestety warszawskie lotnisko nie wykorzystuje w pełni tego atutu), a dwa że znajduje się w centrum Polski i niemal w centrum stolicy, co daje doskonałe możliwości komunikacyjne. Według prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) udział warszawskiego Portu Lotniczego im. F. Chopina w rynku lotniczych przewozów pasażerskich wyniesie w 2020 r. ok. 40 proc. Stawia to lotnisko na pierwszym miejscu pod względem zarówno dynamiki wzrostu, jak i rozwoju. UEFA zakwalifikowała lotnisko Chopina, jako jedyny port w Polsce, do kategorii 1 w skali oceny przygotowania portów lotniczych do ME EURO 2012.

W perspektywie dwukrotnego wzrostu ruchu lotniczego w całej europejskiej przestrzeni powietrznej do 2015 roku, istotnym problemem stanie się w dalszej przyszłości wyczerpywanie przepustowości tego lotniska (chociaż obecnie wykorzystywana jest ona w ok. 50 proc., jeśli chodzi o obsługę pasażerów, oraz w 80 proc., jeśli chodzi o ruch samolotów). Jest to jeden z dwóch portów w Polsce (drugi to Kraków Balice), który realizuje połączenia długodystansowe. Przygotowuje się również do stałej obsługi w ruchu transkontynentalnym największych samolotów pasażerskich Airbus380.

Zarząd warszawskiego lotniska podjął decyzję o likwidacji od 1 kwietnia 2009 r. Terminalu Etiuda (dotychczas służącego liniom niskokosztowym) i umiejscowieniu odpraw wszystkich pasażerów w T1 i T2. Decyzja ta wynikała z chęci podniesienia komfortu pasażerów korzystających dotychczas z Etiudy (gdzie niestety terminal ten bardziej przypominał dworzec autobusowy, a nie lotnisko) oraz podniesienia jakości świadczonych usług. Linie operujące dotychczas z Etiudy obawiają się wzrostu opłat lotniskowych, ale jak zapewnia Michał Marzec, dyrektor naczelny PPL oraz dyrektor Portu Lotniczego im F.Chopina - PPL nie planuje podnoszenia opłat lotniskowych, a wręcz odwrotnie. W celu uatrakcyjnienia oferty lotniska zostały opracowane specjalne pakiety marketingowe dla linii lotniczych, które przewidują zaangażowanie PPL w promowanie przez przewoźników połączeń z warszawskim lotniskiem.

Łączna deklarowana przepustowość lotniska zostanie utrzymana na poziomie 5 tys. pasażerów na godzinę w przylocie i odlocie (wliczając terminal VIP Aviation dedykowany do obsługi pasażerów w ruchu General Aviation). Co przy rozłożeniu na dwie przestrzenie T1 i T2 powinno dać szczególne poczucie komfortu swobody poruszania się po lotnisku. Nadal cały ruch obsługiwać będą dwie drogi startowe o deklarowanej przepustowości na poziomie 36 operacji lotniczych startów i lądowań na godzinę oraz maksymalnie 75 stanowisk postojowych dla statków powietrznych.

Z lotniska Chopina operuje obecnie 33 przewoźników rozkładowych. Obsługiwane są 63 trasy europejskie w tym 50 tras do Europy Południowo-Zachodniej i 13 tras do Europy Centralno-Wschodniej. Ponadto wykonywane są rozkładowe rejsy do czterech portów w Ameryce Północnej z tego jedna trasa do Kanady, a pozostałe trzy do USA. W siatce połączeń znajduje się również połączenie na Środkowy Wschód (do Tel Awiwu). Dominującym kierunkiem pod względem przewozów pasażerskich na warszawskim lotnisku jest połączenie do Londynu. W nadchodzącym sezonie Lato 2009 zostaną uruchomione kolejne nowe trasy rozkładowe (Mediolan Linate, Forli, Belgrad, Dniepropietrowsk, Dubrownik), a także z nowymi rejsami do Lizbony wejdzie nowy przewoźnik lotniczy TAP Portugal.

● wysoka jakość usług w transporcie lotniczym w porównaniu z innymi gałęziami transportu,

● infrastruktura lotniskowa i nawigacyjna, jakościowo na poziomie średniego standardu europejskiego,

● wysokie kwalifikacje kadr (zwłaszcza pilotów i kontrolerów ruchu lotniczego),

● dynamiczny wzrost ruchu lotniczego w polskich portach,

● postępująca decentralizacja lotnisk

● wzrost rentowności portów lotniczych,

● rezerwy przepustowości istniejących dróg startowych w portach lotniczych

● mała liczba lotnisk przystosowanych do ruchu komunikacyjnego,

● niewystarczające powiązanie lotnisk z siecią transportu kolejowego i drogowego,

● niedostateczna liczba dróg kołowania w portach lotniczych ograniczająca przepustowość pola wzlotów,

● wyczerpująca się przepustowość obecnego systemu zarządzania ruchem lotniczym,

● niski udział usług pozalotniczych w działalności portów lotniczych,

● ograniczone działania marketingowe firm lotniczych (zwłaszcza zarządzających infrastrukturą)

Transport lotniczy w ostatnich latach jest najszybciej rozwijającą się gałęzią transportu, jednym z ważniejszych sektorów w gospodarki światowej, generującym rocznie ok. 420 mld dol. przychodów. Przewozy pasażerskie są uzależnione od stanu gospodarki w poszczególnych krajach. Wyrazem tej zależności jest obserwowane skorelowanie przewozów pasażerskich z wartością produktu krajowego brutto (według parytetu siły nabywczej). W roku 2008 w ruchu rozkładowym przewieziono na świecie ok. 2,5 mld pasażerów i ok. 39 mln ton frachtu. Sieć europejskich portów lotniczych obejmuje ok. 370 lotnisk. Przewozy lotnicze są źródłem ok. 70 mld euro rocznego dochodu UE i zapewniają ok. 500 tys. miejsc pracy.

1af4674f-79cb-4cef-b579-980cfba08429-38891972.jpg

Fot. Wojciech Górski

d2c4c414-68a5-4970-933a-05aecbbd5afd-38891980.jpg

dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR

Kryzys gospodarczy przekłada się na transport lotniczy, co widać po uziemieniu już 11 proc. światowej floty i po stratach branży przekraczających z pewnością poziom 7 mld dol., a także po zmniejszonej dynamice przyrostu pasażerów w 2008 r. Rok obecny przyniesie zapewne spadek pasażerów w Krakowie i Warszawie, jednak wszystkie lotniska w sumie powinny dać ok. 2 proc. wzrostu. Na tym tle słychać dwa głosy odnośnie do inwestycji: zatrzymać do czasu zakończenia kryzysu; kontynuować. Dołączam się do drugiej opcji, bo inwestycja nie potrwa miesiąca, ale ok. 2 lat. Powinniśmy więc z nią wkroczyć w okres zakończenia kryzysu i powrotu na ścieżkę szybkiego wzrostu podróży lotniczych. Atutem przeprowadzanej teraz inwestycji może być jej potanienie. Warszawa z rozbudowanym Okęciem i budową pasa równoległego, zmianami w systemie podchodzenia samolotów do lądowania oraz w przyszłości z dodatkowym lotniskiem w Modlinie, doskonale poradzi sobie ze zwiększającym się ruchem lotniczym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.