Brak przetargów i chaos decyzyjny wpędzają budownictwo w recesję
Firmy budowlane wykorzystują zaledwie 45 proc. potencjału. Jest coraz mniej zleceń. Jeżeli sytuacja potrwa dłużej, będą plajty w branży - ostrzega Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.
Jak dowiaduje się GP, pod znakiem zapytania stanął początek budowy powstającej w systemie koncesyjnym autostrady A2 do Niemiec oraz rządowej modernizacji linii kolejowej z Warszawy do Łodzi. Nie uda się rozpocząć także kilkunastu inwestycji w oddziałach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, np. w Warszawie nie zacznie się budowa nowej drogi wylotowej na Kraków, a katowicka Generalna Dyrekcja zamiast 4 mld zł na nowe drogi na Śląsku wyda maksymalnie 3 mld zł.
Odsunięcie w czasie rozpoczęcia realizacji tych i co najmniej kilkunastu innych projektów infrastrukturalnych fatalnie wpływa na kondycję branży budowlanej.
- Potrzebne jest przyspieszenie tempa realizacji inwestycji. To pozwoli rozruszać gospodarkę i zapewni miejsca pracy - mówi GP Konrad Jaskóła, prezes giełdowej spółki Polimex-Mostostal.
Według naszych rozmówców gabinet powinien jak najszybciej powołać międzyresortowy zespół koordynujący największe inwestycje infrastrukturalne.
Niezbędne jest zarządzanie kryzysowe dla kluczowych projektów, uporządkowanie i przyspieszenie procedur przetargowych, racjonalizacja przepisów i stworzenie sprawnych ośrodków decyzyjnych. Bez rządowych pomysłów na inwestycje budownictwu grozi recesja.
strony A2-A3
Premier Donald Tusk
A2-3
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.