PKP: kosztowny i długi remont jest potrzebny
Dwa tygodnie temu napisaliśmy, że ciągnący się od 2006 r. remont przeszło 350 km linii z Warszawy do Gdańska będzie najdroższą inwestycją kolejową na świecie: za każde 60 sekund skrócenia czasu przejazdu kolej zapłaci 190 mln zł. A tempo modernizacji? Szybciej zbudowano ostatni fragment kolei transtybetańskiej liczący ponad 1,1 tys. km.
Sztandarowej inwestycji broni przedstawiciel PKP SA.
Maciej Szczepaniuk
Nie przeliczajmy kosztu budowy infrastruktury tylko na minuty skróconego czasu przejazdu. Nie opłacałoby się wtedy modernizować lotnisk, budować autostrad albo metra. A jednak się buduje.
Autorzy artykułu wspierani głosem jednego z "ekspertów" policzyli, że za każdą minutę krótszej podróży z Warszawy do Gdańska kolej zapłaci 190 mln zł. Zgadza się, tylko że nie tak liczy się wartość zaoszczędzonego czasu w transporcie. Kolej płaci, ale za zaoszczędzoną w podróży minutę każdego z 2,5 mln pasażerów, którzy rocznie podróżują tą trasą, a więc za 2,5 mln minut. Wówczas PKP płaci nie 190 mln, ale 76 zł. A przecież w kolejnym roku tyle samo czasu zaoszczędzi kolejne 2,5 mln pasażerów, więc za dwa lata będzie to już 38 zł, po czterech latach 19 zł, po ośmiu 9 zł. Tymczasem prowadzona modernizacja drogi kolejowej przedłuża jej żywotność nawet o 40 lat.
Gazeta zarzuca kolejom, że modernizacja linii zabierze aż osiem lat. To sporo, ale w takim zakresie inwestycji w Polsce jeszcze nie było. Z perspektywy inwestora pod względem przygotowania inwestycji, m.in. prowadzenia uzgodnień formalno-prawnych czy pozyskiwania gruntów, czas realizacji mógłby być krótszy. Na ten element nie mamy wpływu.
Modernizacja linii kolejowej to nie tylko tory, ale także stacje i przystanki z pełną infrastrukturą obsługi podróżnych. Działania obejmują wszystkie branże od drogowej po telekomunikację oraz informatykę.
Modernizacja linii kolejowej Warszawa - Gdańsk skróci czas przejazdu z obecnych ponad 5 godzin do 2 godzin i 45 minut. Będzie to możliwe dzięki szybkim pociągom, których zakup planuje PKP Intercity. Na niektórych odcinkach linii składy będą się rozpędzać do 200 km/h, a dalej na południe - między Warszawą a Katowicami - nawet do 230 km/h.
Nowe pociągi to również większa żywotność i wyższy komfort podróży. Do jednego pociągu Intercity wchodzi ok. 550 pasażerów, czyli tylu, ilu do największego i kilkadziesiąt razy droższego samolotu pasażerskiego świata - airbusa A380.
Modernizacja linii kolejowej to nie tylko wydatek, ale opłacalna inwestycja. Po pierwsze - bezpieczeństwo. Po modernizacji kilkadziesiąt skrzyżowań będzie bezkolizyjnych. To oznacza miliony złotych oszczędności dzięki płynnemu ruchowi na drogach.
Po drugie - przepustowość. Linia będzie wyposażona w nowoczesne systemy sterowania ruchem podnoszące bezpieczeństwo i zwiększające przepustowość linii. Większa przepustowość to więcej pociągów dla pasażerów.
Po trzecie - środowisko. W trakcie modernizacji tej linii budowane są przepusty umożliwiające migrację dzikich zwierząt, układane maty antywibracyjne absorbujące drgania, budowane ekrany akustyczne, a nawet montowane specjalne oświetlenie mostów, minimalizujące niebezpieczeństwo dla ptaków.
Na marnowanie pieniędzy nie pozwoliłaby w końcu Unia, która przydziela swoje fundusze tylko opłacalnym inwestycjom w transporcie. UE robi to na podstawie studium wykonalności inwestycji. Gdyby przygotowujący dokumentację myśleli kategoriami zarzutów postawionych w artykule "Dziennika Gazety Prawnej", to nie byłoby w Polsce inwestycji infrastrukturalnych, a być może - cytując klasyka - nie byłoby niczego. Ale będzie.
Michał Wrzosek
Polskie Koleje Państwowe SA
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu