Maszty telefoniczne oprotestowane
O zakazanie budowy lub usunięcie istniejącej stacji telefonii komórkowej walczą mieszkańcy katowickiego Zarzecza, rzeszowskiej Staroniwy i Miedźna koło Częstochowy.
- Inwestorzy podają zaniżone wartości mocy nadajników, a w miastach nie uwzględniają kumulowania się pól elektromagnetycznych - mówi Zbigniew Gelzok, prezes Stowarzyszenia Przeciwko Elektroskażeniom "Prawo do życia".
- Właściciel może żądać od gminy odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości, a osoba, która poniosła szkodę w związku z działaniem stacji, jej naprawienia - mówi adwokat Roman Nowosielski.
DS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu