Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdański port trafił do bałtyckiej ekstraklasy

26 czerwca 2018

Po rozbudowie terminalu dla kontenerowców port wprowadził teraz międzynarodowy system komputerowy do obsługi importerów.

Teraz Gdańsk jest w stanie konkurować z największymi portami w Europie o odprawianie celne wielkich transportów np. z Chin.

Wielkość obrotu kontenerowego już w zeszłym roku wzrosła o ponad 400 proc. w porównaniu z 2008 r. W tym padnie kolejny rekord odpraw - ponad pół miliona kontenerów. Tym samym Gdańsk wreszcie zaczął na poważnie konkurować z Hamburgiem, który do tej pory był bardziej atrakcyjny dla importerów (opłacających cło i VAT) ze względu na infrastrukturę i uproszczone procedury. Co więcej, do niedawna trudno było mówić o rozsądnej rywalizacji.

Przykładowo, zgodnie z pismem Ministerstwa Finansów z grudnia 2007 r. skierowanym do dyrektorów izb celnych, polscy funkcjonariusze mieli informować przedsiębiorców o adresach i godzinach pracy biur odpraw celnych w hamburskim porcie. A więc de facto zachęcać ich do odpraw w Niemczech. Resort twierdzi jednak, że do niczego nie zachęcał.

- Informacja miała na celu wyeliminowanie problemów kierowców związanych z wjazdem na teren portu w celu prawidłowego zakończenia procedury tranzytu - tłumaczy Sylwia Stelmachowska z ministerstwa.

Resort finansów postanowił też poszukać oszczędności w skali całego kraju. Dlatego wziął pod lupę wszystkie oddziały celne.

- Porównaliśmy zgłoszenia celne do czasu pracy celników. Mieliśmy sytuacje kuriozalne - np. oddział celny funkcjonował od godz. 7 do 19, z czego od 7 do 8.30 było jedno zgłoszenie w kwartale i od godz. 18 do 19 było tych zgłoszeń pięć. Chyba nie o to chodzi - mówi Grzegorz Smagorzewski, zastępca szefa Służby Celnej.

Jednak nie zawsze działania SC wydają się tak logiczne. Ograniczone zostały np. godziny pracy placówki w Chyżnem (z 24 godz. do 12), mimo że od lat 2008 - 2010 liczba zgłoszeń celnych importerów wzrosła o blisko 90 proc. Celnicy nie rozumieją więc, dlaczego ograniczana jest praca oddziału, który zarabia coraz więcej.

- To spowoduje dalszy odpływ odpraw do krajów trzecich. Jest to robione po cichu, a tam gdzie dowiedzieliśmy się przypadkowo o planach MF, natychmiast zareagowaliśmy - mówi nam jeden z celników.

Tomasz Żółciak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.