Dziennik Gazeta Prawana logo

Asfalt pilnie poszukiwany

26 czerwca 2018

SUROWCE - W typowej nawierzchni drogowej jest tylko około 5 proc. asfaltu, ale bez niego nie udałoby się zbudować większości polskich dróg

Asfalt powstaje w rafineriach w wyniku przerobu ropy naftowej z ciężkiej pozostałości próżniowej. Ma zastosowanie głównie jako komponent do produkcji mieszanki mineralno-asfaltowej układanej w górnych warstwach konstrukcji drogowej. Mimo tak niewielkiego procentowo udziału w składzie nawierzchni drogowej asfalt ma bardzo duży wpływ na jej trwałość. Jego zadaniem jest spojenie mineralnych składników nawierzchni, z których wykonane są górne warstwy dróg i które zapewniają odpowiednią nośność drogi. Jednocześnie, asfalt ma bardzo duży wpływ na szczelność nawierzchni oraz jej wytrzymałość na działanie mrozu. Jego odpowiednia ilość zapewnia trwałość nawierzchni i odporność na starzenie.

W 2010 roku sprzedaż asfaltów w Polsce wzrosła do poziomu blisko 1,6 mln ton. Mimo to była ona mniejsza niż prognozowano. Na taki stan rzeczy złożyło się kilka czynników: powódź, która między majem a czerwcem zeszłego roku sparaliżowała dużą część kraju powodując tym samym poważne opóźnienia w realizacji inwestycji drogowych, zmiany w rządowym planie budowy dróg oraz kłopoty - głównie logistyczne - z dostępnością kruszywa. Przetargi ogłaszane pod koniec ubiegłego roku i w roku obecnym wskazują, że w roku 2011 zużycie asfaltów w Polsce powinno znacząco wzrosnąć i osiągnąć kumulację w roku 2012.

Są w Polsce firmy, które przygotowały się na te zmiany, a nawet szukają dodatkowych możliwości sprzedaży poza Polską. Na szczególną uwagę zasługuje spółka LOTOS Asfalt, która jako jedyna w tej części Europy zainwestowała w zwiększenie mocy produkcyjnych asfaltu. Było to możliwe dzięki największej polskiej inwestycji XXI wieku - Programowi 10+, realizowanemu przez Grupę LOTOS. W konsekwencji, LOTOS Asfalt znalazł się w gronie najbardziej znaczących dostawców asfaltu w Europie. W celu rozwoju sprzedaży firma wykorzystuje swoje położenie geograficzne.

- Centra dystrybucyjne w różnych częściach kraju - w Gdańsku, Jaśle i Czechowicach - dają nam bardzo dobrą pozycję do zwiększenia eksportu. Do tego ciągle rozwijamy logistykę, wykorzystując różne środki transportu - autocysterny, kolej oraz statki. Dzięki połączeniu tych elementów możemy ze spokojem stwierdzić, że obecnie dla nas rynkiem jest cała Europa Środkowo-Wschodnia - wyjaśnia Leszek Stokłosa, prezes LOTOS Asfalt. Do głównych kierunków sprzedaży należą kraje ościenne, choć istotne ilości sprzedajemy także do innych państw europejskich, takich jak Rumunia czy Wielka Brytania. Jako ciekawostkę mogę zdradzić fakt, że o jakości naszego asfaltu przekonali się również klienci z tak egzotycznych miejsc jak Nowa Kaledonia koło Nowej Zelandii, Filipiny czy Madera - dodaje prezes Stokłosa.

Według szacunków branżowych utrzymanie dotychczasowego tempa budowy i modernizacji dróg będzie wymagać dostarczenia przez krajowych producentów, w latach 2011-2012 ok. 1,8 mln ton asfaltów rocznie. Zapotrzebowanie na asfalty modyfikowane, o większej trwałości, może w tym okresie przekroczyć 300 tysięcy ton rocznie.

- LOTOS Asfalt jest na to przygotowany. Będziemy rozwijać ten segment produktów. Będą jednak zdarzały się sytuacje, że w jakimś okresie, na którejś budowie asfaltu zabraknie - komentuje te dane Leszek Stokłosa. Doszliśmy do takiego etapu, że bez ścisłej współpracy na linii firma budowlana - producent asfaltów nie ma co marzyć o realizacji jakiejkolwiek inwestycji.

W 2010 roku moce produkcyjne LOTOS Asfalt wynosiły 1 mln ton asfaltów rocznie. Dzięki realizacji Programu 10+, zdolności produkcyjne LOTOS-u wzrosły o 300 tysięcy ton asfaltów. Zwiększenie produkcji to reakcja spółki na rosnące zapotrzebowanie krajowych odbiorców asfaltu. Mimo wzrostu produkcji i importu asfaltów do Polski należy liczyć się z okresowym spiętrzeniem robót i wynikającymi z tego trudnościami w dostępności asfaltów na rynku. Dlatego zachęcamy, aby nasi klienci postawili na współpracę z wiarygodnym i pewnym dostawcą. Dzięki gwarancji ilości, jakości i terminowości dostaw zapewniamy stabilność zaopatrzenia - podkreśla Stokłosa.

Przed producentami polskimi otwierają się nowe szanse. W asfaltowej branży pojawiają się nowe technologie i koncepcje budowy dróg. Kto chce się liczyć na rynku, musi w tych pracach aktywnie uczestniczyć. - Kilka pomysłów wydaje się bardzo ciekawych i rozwojowych - ocenia prezes Stokłosa, zastrzegając zarazem, że za wcześnie jeszcze, by się nimi głośno chwalić.

@RY1@i02/2011/075/i02.2011.075.050.004a.001.jpg@RY2@

Rynek asfaltów

@RY1@i02/2011/075/i02.2011.075.050.004a.002.jpg@RY2@

Próbka mieszanki mineralno-asfaltowej poddawana testom laboratoryjnym

@RY1@i02/2011/075/i02.2011.075.050.004a.003.jpg@RY2@

Łączna szerokość A1 to 10,5 m - dwa pasy po 3,75 m i pobocze o szerokości 3 m. Najniższą warstwą struktury drogowej jest tzw. podbudowa pomocnicza. To mieszanka łamanych kruszyw naturalnych. Nieco wyżej jest podbudowa zasadnicza - to 18-cm warstwa kruszywa związanego asfaltem, czyli rodzaj masy mineralno-asfaltowej, do której zastosowano asfalty klasyczne. Tuż nad nią znajduje się warstwa wiążąca grubości 8 cm. To również rodzaj masy mineralno-asfaltowej. Do jej budowy został zastosowany asfalt modyfikowany MODBIT 25/50-60. Warstwa ścieralna, której dotykają bezpośrednio koła samochodów, ma 5 cm grubości. Jest ona wykonana z bardziej miękkiego asfaltu modyfikowanego niż warstwa wiążąca tj. MODBIT-u 45/80-55.

Maciej Kamiński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.