Kolej zakładnikiem PNI. Będzie pomoc publiczna?
Transport
Ruszyły rozmowy Agencji Rozwoju Przemysłu z Budimeksem w sprawie pożyczki restrukturyzacyjnej dla spółki PNI. Od pomocy publicznej i ugody z wierzycielami zależą losy trzech kontraktów o wartości 2,1 mld zł, które PKP musi zakończyć do 2015 r., żeby nie przepadły dotacje z Brukseli.
Oficjalnie holding nie chce ujawnić, o jaką kwotę pomocy dla PNI wnioskuje w ARP. Prezes Budimeksu Dariusz Blocher przyznał w rozmowie z DGP, że chodzi o kilkadziesiąt milionów złotych. Kupiona w 2011 r. od PKP za 225 mln zł spółka miała być kolejową podporą Budimeksu, ale w wyniku nierentownych kontraktów i odcięcia od bieżących zleceń PKP przyniosła mu ponad 100 mln zł strat. We wrześniu sąd zaakceptował wniosek o upadłość układową PNI.
- Szukamy każdej możliwości, żeby ratować spółkę córkę. Bez pomocy od ARP oraz współpracy ze strony partnerów i inwestora nie da się zawrzeć układu, bez którego PNI nie skończy kolejowych kontraktów. Tam prace praktycznie zamarły. PNI utraciło zaufanie dostawców i podwykonawców - mówi DGP prezes Budimeksu Dariusz Blocher.
Budimex musi uzupełnić wniosek dla ARP o prognozę przyszłej płynności finansowej. Według rzeczniczki ARP Romy Sarzyńskiej od momentu złożenia kompletnego wniosku jej instytucja będzie miała trzy tygodnie na decyzję.
Zagrożone są megakontrakty PNI na trasach między Wrocławiem i Poznaniem, Warszawą i Skierniewicami oraz Krakowem i Katowicami. PLK na razie bez sukcesów próbuje skłonić do przejęcia pełnej odpowiedzialności za kontrakty przez pozostałych uczestników konsorcjów: Dolkom, PRKI, PPMT i PKP Energetyka. Najgorszym scenariuszem byłaby konieczność ogłaszania kolejnych czasochłonnych przetargów.
- Prawdopodobieństwo udzielenia przez ARP pożyczki restrukturyzacyjnej dla PNI jest duże - ocenia Jacek Pogonowski z funduszu private equity Value4Capital. - Od kondycji PNI zależy duża część kontraktów infrastrukturalnych realizowanych na kolei w budżecie 2007 - 2013. Niewydanie tych pieniędzy byłoby porażką z ekonomicznego i politycznego punktu widzenia, co powinno motywować stronę publiczną do wyciągnięcia ręki do PNI - twierdzi.
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu