Katastrofy na kolei zagrożą Euro
Bezpieczeństwo
Wczoraj Prokuratura Okręgowa w Częstochowie potwierdziła, że na kilka minut przed katastrofą pod Szczekocinami pojawiła się usterka zwrotnicy i semafora. - Zwrotnica ma dwa mechanizmy uruchamiania - automatyczny i ręczny. Ręczny był sprawny, ale nic nie świadczy o tym, że dyżurny ruchu go wykorzystał - mówi prokurator Tomasz Ozimek. Dlatego dyżurnemu ruchu na posterunku Starzyny postawiono zarzut. Wpływ na katastrofę miała też awaria sygnalizacji posterunku Sprowa, uszkodzony semafor nie ostrzegł maszynisty jednego z pociągów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.