Tezy NIK szybciej w DGP
Raport NIK potwierdza wady systemu poboru e-myta, o których piszemy od ponad roku. Informowaliśmy o takich sprawach, jak wielokrotne karanie za przejazd tą samą drogą (kary kumulowały się w zależności od liczby miniętych bramek) czy braku kontroli metrologicznej bramownic. Pisaliśmy o licznych usterkach skutkujących, zwłaszcza w początkowym okresie, nieprawidłowym nakładaniem opłat oraz kar pieniężnych: na początku jedynie co piąta informacja o braku opłaty generowana przez system okazywała się prawdziwa, po pół roku odsetek błędnych wskazań spadł do ponad 40 proc. Pisaliśmy też o kwestiach, o których raport NIK milczy, jak np. wykreślenie z ogólnych warunków umów z użytkownikami obowiązku powiadamiania o braku środków na koncie przez SMS-a czy e-mail, braku możliwości opłacenia e-myta w inny sposób (wbrew ustawie), a także plusach i minusach obciążenia odpowiedzialnością administracyjną za brak opłaty kierującego, który rzadko jest posiadaczem pojazdu, który ma obowiązek płacić e-myto. Na bieżąco sprawdzamy też, ile z tych problemów rozwiąże, a ile nie nowa ustawa o drogach publicznych, zmieniająca przepisy dotyczące poboru e-myta.
@RY1@i02/2013/211/i02.2013.211.000000300.804.jpg@RY2@
@RY1@i02/2013/211/i02.2013.211.000000300.805.jpg@RY2@
@RY1@i02/2013/211/i02.2013.211.000000300.806.jpg@RY2@
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu