Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez infrastruktury nie byłoby konkurencji

26 czerwca 2018

PIOTR MUSZYŃSKI: Wybudowana sieć jest otwarta i neutralna, co oznacza, że każdy operator może przyłączyć do niej własną sieć dostępową i dostarczyć usługi internetowe mieszkańcom oraz firmom

Orange Polska zakończył projekt Lubuskiej Sieci Szerokopasmowej, co oznacza, że pierwsza tego typu sieć regionalna wbudowana ze wsparciem funduszy unijnych zaczęła funkcjonować. Budowa trwała jednak aż 3,5 roku. Na czym polega trudność realizowania tego typu projektów?

To był absolutnie pionierski projekt w Polsce. Wybudowaliśmy 1418 km sieci światłowodowej docierającej aż do 326 miejscowości z listy białych plam. W trakcie inwestycji podpisywaliśmy umowy z wieloma instytucjami, firmami i osobami prywatnymi. Wydanych zostało ok. 2 tys. decyzji. Proszę sobie wyobrazić, jaka to jest skala administracyjnych spraw do załatwienia. Na szczęście mieliśmy ogromne wsparcie ze strony urzędu marszałkowskiego, samorządu i partnerów. Dlatego udało się wypracować realną, publiczno-prywatną partnerską współpracę, dzięki której mieszkańcy regionu mogą korzystać z szybkiego internetu. Moim zdaniem to świetny przykład, który może służyć za wzór w przyszłości. Oczywiście przez 3,5 roku nie sposób było uniknąć problemów, ale wszystkie udało się pokonać.

Z perspektywy kilku lat pracy co - lub kto - najbardziej utrudniało i hamowało realizację projektu?

Na pewno początkowe niedostosowanie formalnych ram prowadzenia inwestycji z dofinansowaniem z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego do skali przedsięwzięcia realizowanego w trybie "Zaprojektuj i Wybuduj". Trzeba było zmienić i dostosować do realiów m.in. zapisy Podręcznika procedur instytucji zarządzającej LRPO. To wymagało sporo pracy i wielu uzgodnień, ale dzięki temu mogliśmy pracować efektywniej. Zdarzało się, że firmy budujące lub remontujące drogi próbowały przerzucać na OPL odpowiedzialność za wystawiane Zarządowi Dróg Wojewódzkich gwarancje na cały zakres remontowanego lub budowanego pasa drogowego. A przecież przy realizacji inwestycji szerokopasmowych ingerowaliśmy tylko w niewielkim zakresie w pobocza dróg, nie wchodząc w pas jezdni. Trzeba było intensywnej współpracy z Zarządem Dróg Wojewódzkich i urzędem marszałkowskim, żeby wypracować uniwersalne rozwiązania. Były też kłopoty z pozoru prozaiczne. W Orange Polska mamy wyłącznie elektroniczny obieg dokumentów księgowych, a urząd przyzwyczajony był do tradycyjnej formy przedkładania faktur.

Dzięki waszej inwestycji w Lubuskiem w zasięgu szerokopasmowego internetu znalazło się 52 tysiące osób, które wcześniej takiej możliwości nie miały. Ilu z nich pana zadaniem stanie się w ciągu 1-2 lat klientami waszymi czy operatów lokalnych korzystających z wybudowanej infrastruktury?

Wybudowana sieć jest otwarta i neutralna, co oznacza, że każdy operator może przyłączyć do niej własną sieć dostępową i dostarczyć usługi internetowe mieszkańcom oraz firmom. Operatorzy lokalni już dostrzegli swoją szansę. Pięciu z nich podpisało umowy i buduje sieci do domów klientów. Również Orange Polska zainwestuje w sieci dostępowe. W dłuższej perspektywie liczymy na to, że większość mieszkańców objętych dzisiaj zasięgiem sieci będzie korzystać z usług.

Projekt budowy Lubuskiej Sieci Szerokopasmowej kosztował 152 mln zł, z czego wy wyłożyliście z własnych środków ponad 100 mln zł. W ciągu ilu lat te wydatki mogą się zwrócić?

Biznesowo to rentowny projekt, inaczej byśmy go nie realizowali. Jeśli chcemy skutecznie konkurować na rynku i gwarantować klientom usługi na najwyższym poziomie, niezbędne są inwestycje w rozwój infrastruktury. Zależy nam, by znikały z mapy Polski białe plamy internetowe. Działamy też na rzecz małych społeczności lokalnych. Zapewniamy internet szkołom, bibliotekom publicznym, tworzymy w małych miejscowościach Pracownie Orange, aktywizujące oraz edukujące lokalne społeczności. Im więcej użytkowników sieci, szersze wykorzystanie jej zasobów i możliwości, tym lepiej dla rozwoju gospodarczego regionów i lokalnych społeczności, a w konsekwencji dla całego kraju.

Orange Polska jest także zaangażowany w projekty budowy sieci regionalnych w województwach pomorskim i łódzkim. Uczestniczy też, jako partner, w budowie sieci w województwach warmińsko-mazurskim i podkarpackim. Na jakim etapie są tamte przedsięwzięcia i które z nich jest najtrudniejsze?

W województwie pomorskim jesteśmy na finiszu i zakończymy projekt w październiku br. W województwie łódzkim sieć powstaje zgodnie z zakładanym harmonogramem. W pozostałych regionach jesteśmy zaangażowani pośrednio poprzez naszą spółkę córkę TP Teltech. Zarówno województwo warmińsko-mazurskie, jak i podkarpackie to trudny geograficznie teren do budowy, ale w obydwu prace nabierają rozpędu, w dużej mierze dzięki dobrej współpracy z urzędami marszałkowskimi oraz dużemu wsparciu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.

Obecnie rozstrzyga się, na jakich zasadach będą dofinansowane projekty budowy infrastruktury szerokopasmowej w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Co pana zdaniem warto, a co koniecznie należy uwzględnić, biorąc pod uwagę doświadczenia kończącej się unijnej perspektywy finansowej?

Szczególnie istotną kwestią jest szybkie uruchomienie środków unijnych przeznaczonych na dofinansowanie inwestycji. Czas biegnie i nie wolno go marnować. Ważne są działania rządowe, które doprowadzą do wypracowania spójnych i stabilnych ram prawnych wspierających realizacje inwestycji. Warto eliminować bariery rozwoju infrastruktury i radykalnie zmniejszyć koszty robót ziemnych, które stanowią ok. 80 proc. wszystkich wydatków. Uważam też, że trzeba wprowadzić mechanizmy koordynacji inwestycji przez wszystkich dostawców infrastruktur liniowych, czyli energetykę, wodociągi i kanalizację, gazownię i telekomunikację. Chcę podkreślić, że dwa pierwsze projekty regionalne zrealizowanie przez OPL w Lubuskiem i Pomorskiem najlepiej pokazują, że za rozwój infrastruktury powinni odpowiadać przedsiębiorcy telekomunikacyjni, którzy nie tylko wiedzą, jak sieć zbudować, ale również jak ją utrzymywać i świadczyć usługi operatorskie.

@RY1@i02/2014/122/i02.2014.122.00000090b.101.jpg@RY2@

Piotr Muszyński, wiceprezes Orange Polska ds. operacyjnych

Rozmawiał Adam Jacewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.