Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Drogi i tory są. Pytanie brzmi: co dalej?

26 czerwca 2018

Prezentacja

Środki unijne pozwoliły na cywilizacyjny skok bez precedensu w dziedzinie infrastruktury. Teraz musimy się zastanowić, jak te tysiące kilometrów utrzymać. Ziemia podobno jeść nie woła, ale drogi owszem. Ten sam problem dotyczy szlaków kolejowych.

Chociaż w latach 2004-2013 wydaliśmy na tory pięć razy mniej niż na drogi, to mimo wszystko olbrzymi program inwestycyjny na kolei prezes PKP Jacek Karnowski podczas panelu "Rozwój infrastruktury w nowej perspektywie finansowej UE" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach nazwał "planem Marshalla". Tylko w 2012 i 2013 r. wyremontowano 2,2 tys. km torów, 2,7 tys. rozjazdów i 1,2 tys. przejazdów kolejowo-drogowych. Tempo nie spadnie w tym roku, który ma być rekordowy pod względem inwestycji. PKP PLK ma wydać aż 8 mld zł.

Na kolejowym boomie korzystają m.in. polskie firmy. Jedną z nich jest produkujący m.in. podkłady i rozjazdy kolejowe Track Tec, który w ciągu ostatnich kilku lat zwiększył swoją produkcję trzykrotnie. Jednak wiceprezes spółki Krzysztof Niemiec przestrzegał, że tak naprawdę dopiero po 2022 r. będziemy mogli w pełni ocenić, czy tysiące kilometrów zmodernizowanych dróg i linii kolejowych - zamiast kołem zamachowym dla gospodarki - nie stanie się dla nas poważnym kosztem.

Czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo ziszczenia się gorszego scenariusza jest prognozowany ogromny wzrost ilości przewożonych ładunków drogami. To oznacza, że zmodernizowana sieć kolejowa może nie być w pełni wykorzystana. - Obecnie brakuje spójnych planów i działań, dzięki którym moglibyśmy efektywnie wykorzystać budowaną infrastrukturę. Musimy pilnie zastanowić się nad tym, jak skierować znacznie większą ilość towarów na tory - stwierdził Niemiec.

Wtórował mu prezes PKP PLK Remigiusz Paszkiewicz zwracając uwagę na to, że inwestycjom kolejowym towarzyszą naciski ze strony Unii Europejskiej na obniżenie stawek za dostęp do torów. W związku z tym już teraz paląca jest potrzeba opracowania rozwiązań, które pozwolą na utrzymanie szlaków kolejowych w dobrej kondycji. Tym bardziej że polska lekcja historii w tym zakresie nie jest zachęcająca - przed wejściem do UE kolej wydawała na bieżące utrzymanie infrastruktury zaledwie połowę tego, co było potrzebne. W efekcie nie udało się nawet zapobiec degradacji istniejącej infrastruktury.

Niezbyt zachęcające przykłady polityki w zakresie zarobku na infrastrukturze można znaleźć także w przypadku faworyzowanych przez ostatnie lata dróg. Chodzi o system poboru opłat, których nie tylko istnieje kilka różnych typów, ale także w większości są manualne, niepotrzebnie podwyższając koszty i obniżając komfort korzystania z infrastruktury.

@RY1@i02/2014/105/i02.2014.105.000000700.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.