Porty: wiatr od morza, kasa z Brukseli
Polskie porty należą do najszybciej rozwijających się w Unii Europejskiej. Ale do zrobienia jest jeszcze dużo. Poprawy wymaga m.in. obsługa portów od strony lądu
W ciągu ostatnich miesięcy tempo przeładunków w niektórych segmentach ładunków w polskich portach spadło. Na przykład w pierwszym półroczu 2015 roku liczba kontenerów, jaka przewinęła się przez nasze porty, spadła średnio o 15 proc. To efekt m.in. załamania się tranzytu morskiego do Rosji w związku z sankcjami gospodarczymi i ograniczoną chłonnością tamtej gospodarki (np. transporty do i z Kaliningradu poleciały w dół o ponad połowę). Ale w dłuższej perspektywie kontenery to segment przyszłościowy. Firma konsultingowa Drewry szacuje, że do 2018 r. łączne możliwości przeładunkowe terminali kontenerowych na świecie zwiększą się o 1/3 w porównaniu z 2013 r. (do 850 mln TEU, czyli dla kontenerów 20-stopowych).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.