Infrastrukturalny wiatr zaczyna wiać na Wschód
Ekspresówki do Lublina z Warszawy i Rzeszowa, Via Baltica w kierunku Litwy. Do tego inwestycje kolejowe w kluczowe szlaki w tym rejonie Polski. Rząd wreszcie przypomniał sobie o ścianie wschodniej.
Maj przyszłego roku to oficjalny termin zakończenia budowy autostrady A4 między Rzeszowem i Jarosławiem. Według nieoficjalnych informacji inwestycja wyprzedza harmonogram (nowy, bo według pierwotnego droga miała być gotowa jeszcze przed Euro 2012), więc kierowcy zaczną korzystać z tego fragmentu wcześniej. Rzeszów-Jarosław to ostatni odcinek autostrady A4, po otwarciu będzie można przejechać tą trasą przez całą Polskę: od granicy z Niemcami aż na Ukrainę.
To nie jest jedyna inwestycja we wschodniej Polsce. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad szykuje kolejne, bo Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju dało sygnał do uruchomienia przetargów z nowego programu drogowego do 2023 r. za 107 mld zł. W ramach tej operacji podkarpacka GDDKiA zaczęła w ubiegłym tygodniu szukać projektanta i wykonawcy 54-kilometrowego odcinka ekspresówki S19 od granicy z województwem lubelskim do Sokołowa Małopolskiego (25 km od Rzeszowa). Plan MIR jest taki, że biegnąca przez teren Podkarpacia S19 połączy się z odcinkami realizowanymi przez lubelski oddział GDDKiA, dając w sumie prawie 158 km. Niespełna 160 km między Lublinem a Rzeszowem będzie kosztowało 6,7 mld zł. Budowa powyższego odcinka do 2023 r. jest pewna. Pod presją kampanii wyborczej do Programu Budowy Dróg Krajowych 2014-2023 został wpisany cały odcinek: od przejścia granicznego z Białorusią w Kuźnicy Białostockiej aż do granicy ze Słowacją w Barwinku. Powstanie drogi w takim kształcie jest jednak mało prawdopodobne z powodu nikłego zaawansowania dokumentacji.
W planie wydatków jest też trasa S17 z Warszawy do Lublina. Dzisiaj w standardzie ekspresowym kierowcy jeżdżą fragmentami tej drogi, np. obwodnicą Lublina i Garwolina. Do 2020 r. trasa ma być bezkolizyjna na całej długości. Na brakujących odcinkach między Warszawą i Lublinem ogłoszone są już przetargi.
Resort infrastruktury obiecuje, że do 2023 r. gotowa będzie cała droga S61 z Ostrowi Mazowieckiej do granicy z Litwą, która jest elementem europejskiego szlaku Via Baltica. Odcinek ze Szczuczyna do Budziska uzyskał w lipcu tego roku dofinansowanie z unijnego programu CEF "Łącząc Europę" w wysokości 415 mln euro dofinansowania, co daje nieco ponad 51 proc. wartości całej inwestycji.
W planie MIR dla Polski wschodniej są też trasy S12 z Radomia przez Lublin do Chełma, S74 z Kielc do Stalowej Woli i odcinek S17 z Lublina do granicy z Ukrainą (wraz z obwodnicą Tomaszowa Lubelskiego). Na te koncepcje trzeba jednak patrzeć krytycznie, bo zostały dopisane do programu podczas kampanii wyborczej, a dla inwestycji nie ma uzgodnień środowiskowych, projektów, a w niektórych przypadkach nawet ostatecznego wariantu.
Plany dla wschodniej Polski mają też kolejarze. Do 2023 r. zarządzająca torami spółka PKP Polskie Linie Kolejowe zamierza przeznaczyć na inwestycje 67 mld zł m.in. z unijnych programów Infrastruktura i Środowisko, Polska Wschodnia, Regionalnych Programów Operacyjnych i CEF. W planach MIR i PLK jest kontynuacja budowy Rail Baltica, czyli linii E75 od miejscowości Sadowne do Białegostoku (wraz z robotami na odcinku Rembertów - Sadowne). Szacowane wydatki to 2,7 mld zł. Pozwoli to skrócić czas przejazdu z Warszawy do Białegostoku poniżej dwóch godzin. PLK obiecują też dokończenie spóźnionej modernizacji linii z Krakowa do Rzeszowa, po której już od grudnia 2014 r. miały jeździć pendolino. Opóźnienie będzie co najmniej dwuletnie.
Wśród inwestycji pasażerskich na najbliższe lata PLK wymieniają modernizację linii kolejowej nr 7 Warszawa-Otwock-Dęblin-Lublin za ok. 3,5 mld zł. Skróci się czas przejazdu do Lublina. To kolejna dobra wiadomość dla tego miasta po otwarciu w 2012 r. portu lotniczego w Świdniku i budowy kolejnych odcinków ekspresówki S17.
Potrzeby infrastrukturalne Polski wschodniej będą jednym z tematów drugiej edycji Wschodniego Kongresu Gospodarczego, który zacznie się dziś w Białymstoku. W planie dwudniowej imprezy jest ok. 30 sesji tematycznych i wystąpienia ponad stu prelegentów. Organizatorzy spodziewają się ponad tysiąca gości, m.in. z Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi. WKG to impreza pokrewna Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) w Katowicach.
Konrad Majszyk
@RY1@i02/2015/186/i02.2015.186.000001200.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu