Obiecać nie grzech. Ale kto zapłaci
Dla rządu ulgi autostradowe dla wielodzietnych to efektowny prezent przedwyborczy. Spółki zarządzające drogami, jak zwykle, martwią się głównie o swoje przychody
Zapytaliśmy koncesjonariuszy, czy ulegną namowom ministra Kosiniaka-Kamysza i wprowadzą jakieś zniżki za przejazdy dla wielodzietnych rodzin. Autostrada Wielkopolska SA zarządzająca odcinkiem autostrady A2 od Konina do Świecka na razie nie składa wiążących deklaracji. - Doceniamy istotę i wagę prowadzonej strategii wspierania polskich rodzin. Stroną umowy koncesyjnej jest w przypadku naszego projektu minister infrastruktury i rozwoju. Z nim powinny być omawiane tego typu inicjatywy i ich konsekwencje - przekonuje Zofia Kwiatkowska, rzeczniczka spółki.
W podobnym tonie wypowiada się Gdańsk Transport Company SA (GTC), koncesjonariusz odcinka autostrady A1 od Torunia do Gdańska. Ostatni koncesjonariusz, spółka Stalexport SA, odpowiedzialna za odcinek autostrady A4 na odcinku Kraków-Katowice, na razie potwierdza tylko, że otrzymała pismo od ministra. - Kwestie związane ze zniżkami w ramach karty dużej rodziny są obecnie przez spółkę analizowane. Nie ma jeszcze stanowiska zarządu w tej sprawie - tłumaczy Karolina Topczyńska z biura prasowego Stalexportu.
Niewykluczone, że w rozmowach z koncesjonariuszami Ministerstwo Pracy otrzyma wsparcie resortu infrastruktury i rozwoju. - Warte analizy są wszystkie inicjatywy, które powiększają atrakcyjność karty dużej rodziny. Tak jest też w przypadku możliwości zastosowania zniżek przez koncesjonariuszy na odcinkach autostrad przez nich zarządzanych - mówi Piotr Popa, rzecznik MIR.
Zdaniem ekspertów rząd rzuca się na głęboką wodę, próbując namawiać koncesjonariuszy do obniżek. - W Europie stosuje się mechanizmy promujące rodziny w transporcie publicznym. Przykładowo w Niemczech dziecko do 14. roku życia pod opieką osoby dorosłej nie płaci za bilet - mówi dr Michał Beim, ekspert od transportu z Instytutu Sobieskiego.
Przed ostatecznym porozumiem z koncesjonariuszami konieczna będzie odpowiedź na kilka pytań, np. czy zniżki powinny obowiązywać w sytuacji, gdy jedzie cała rodzina, czy wystarczy, że ktoś pokaże KRD. Czy obniżki powinny obowiązywać w weekendy, czy każdego dnia? Albo jak duża powinna być zniżka i czy ktoś ją spółkom zrekompensuje?
Rząd liczy, że wywierając presję na spółki, skłoni je do wyjścia z propozycją zniżek. - Decyzje zarządców koncesyjnych tam, gdzie nie wymagają zmian zapisów umów czy prawnych i dodatkowych zobowiązań finansowych po stronie publicznej, mogą być podejmowanie autonomicznie przez koncesjonariuszy - przypomina Piotr Popa, rzecznik MIR.
Już raz rząd obniżył opłaty za korzystanie z autostrad będących pod nadzorem GDDKiA. W 2012 r. ówczesny minister transportu Sławomir Nowak wprowadził obniżkę dla osobówek z 20 do 10 gr. - Stało się tak dlatego, że system e-myta przynosił przychody większe niż koszty utrzymania autostrad, co było niezgodne z założeniami unijnej pomocy finansowej przeznaczanej na drogi - zaznacza dr Michał Beim.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu