Transport drogowy to już nie tylko asfalt, beton i stal
Do 2020 r. rynek inteligentnych systemów transportowych w Polsce może być wart 9 mld zł
W ciągu ostatnich lat nacisk inwestorów położony był na twardą infrastrukturę, czyli np. budowę szybkich tras. Dzisiaj dysponenci pieniędzy unijnych dostrzegają korzyści z inteligentnych systemów zarządzania ruchem. O perspektywach i wyzwaniach stojących przed tym rynkiem rozmawiali uczestnicy debaty Rynek inteligentnych systemów transportowych podczas VIII Polskiego Kongresu ITS.
Większe pieniądze i nowe zasady
- Wydatki inwestycyjne związane z inteligentnymi systemami transportowymi w latach 2007-2013 to ok. 4 mld zł - wyliczył Marek Litwin, prezes Stowarzyszenia ITS Polska. - Jedno z najbardziej spektakularnych wdrożeń z tego okresu to trójmiejski system Tristar, który objął kompleksowo praktycznie wszystkie dostępne funkcje inteligentnego transportu. Warto też wspomnieć o doskonale przygotowanym i zrealizowanym systemie ITS w Bydgoszczy, a także rozwiązaniach m.in. w Łodzi i Krakowie - podkreślił.
Dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych Paweł Szaciłło podał, że w perspektywie 2007-2013 w realizacji było 13 dużych projektów w ramach działania 8.3 (do tego trzeba dodać dużą liczbę działań w ramach innych elementów Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko). Minus jest taki, że większość tych systemów ITS ma charakter wyspowy, czyli że nawzajem się nie "widzą".
- Każdy z nich przynosi efekt np. w postaci oszczędności czasu, poprawy płynności ruchu i wzrostu bezpieczeństwa. Ale okazało się, że w niektórych przypadkach systemy nie będą mogły współpracować: ze sobą ani z systemami wdrażanymi przez GDDKiA. Ten problem został zauważony w minionych latach i wielu beneficjentów już wyciąga wnioski na najbliższą perspektywę - powiedział Paweł Szaciłło.
Wicedyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Andrzej Maciejewski zapowiedział, że w najbliższym czasie ogłosi przetarg na Krajowy Punkt Dostępowy, który ma umożliwić różnym zarządcom dróg wymianę potrzebnych danych ruchowych. KPD ma też służyć firmom, które te dane będą mogły wykorzystać np. do tworzenia aplikacji dla kierowców. Podczas debaty padła obietnica, że KPD zacznie działać w 2016 r.
Marek Litwin ocenił, że w latach 2014-2020 rynek inteligentnych systemów transportowych w Polsce może być wart nawet 9 mld zł. - Ostateczna kwota będzie jednak zależała m.in. od skuteczności inwestorów w ubieganiu się o pieniądze unijne, np. w ramach tzw. kopert narodowych programu CEF. Tym razem nie będzie już jednego dużego działania 8.3 "Rozwój inteligentnych systemów transportowych". W perspektywie 2014-2020 te systemy będą w większości dodawane do innych programów - wyjaśnił prezes Litwin.
O czym powinni pamiętać inwestorzy, żeby uzyskać dofinansowanie? - Przede wszystkim o bardziej przemyślanym podejściu do inwestycji. Wymaganie jest takie, że projekty ITS będą częścią większej całości, że będą wbudowane w Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT), czyli powinny obejmować już np. nie tylko obszar miasta, ale też obszary sąsiadujące - wyjaśnił Paweł Szaciłło.
- Rezygnacja z wydzielonego działania 8.3 i stworzenie nowych zasad przydziału pieniędzy powoduje niebezpieczeństwo, że znikną możliwości finansowania autonomicznych projektów ITS. Spodziewam się, że te będą miały większe szanse dopiero wtedy, gdy staną się elementami dużych projektów infrastrukturalnych - przewidywał prof. Wojciech Suchorzewski z Zakładu Inżynierii Komunikacyjnej Politechniki Warszawskiej.
Ekspert zwrócił uwagę, że ZIT oznaczają szanse, ale też zagrożenia. Te pierwsze to możliwość inwestowania w inteligentne rozwiązania dla kilku jednostek samorządowych jednocześnie (czyli np. nie tylko w elektroniczny bilet albo system zarządzania ruchem dla jednego miasta, ale rozwiązania kompleksowe - jak Tristar). A zagrożenia? Zmniejszą się szanse projektów autonomicznych, bo znaczna część środków finansowych zostanie skierowana na ZIT.
Co zamiast bramek na autostradach
Gorąca dyskusja dotyczyła elektronicznego poboru opłat od pojazdów osobowych za przejazd autostradami, które miały funkcjonować od 2016 r. (takie były zapowiedzi minister infrastruktury Elżbiety Bieńkowskiej), ale ostatecznie ich uruchomienie zostało przez jej następczynię Marię Wasiak odsunięte na 2018 r., kiedy skończy się umowa na obsługę systemu viaTOLL z firmą Kapsch.
Marek Cywiński, dyrektor generalny firmy Kapsch Telematic Services, przypomniał, że elektroniczny pobór opłat od aut osobowych działa już od kilku lat na dwóch odcinkach autostrad A2 i A4. Dotychczas ponad 25 tys. pojazdów osobowych posiada urządzenie viaAUTO umożliwiające elektroniczne wnoszenie opłat.
- W ostatni weekend majowy na autostradzie A4 między Opolem i Gliwicami padł rekord. 30 kwietnia przejechało nią 95 tys. pojazdów. Nawet przy tym natężeniu ruchu maksymalna długość kolejki wyniosła 500 metrów. Stało się tak, bo 27 proc. stanowił ruch elektroniczny. Ponad 7 tys. z tego przypadało na pojazdy osobowe - powiedział Marek Cywiński. - Proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby taki ruch pojawił się na odcinkach autostrad pozbawionych tego udogodnienia. Usłyszelibyśmy o korkach przed bramkami w serwisach informacyjnych - dodał.
Jednocześnie podkreślał, że skoro ta technologia już działa, sprawdza się i jest szczelna, a Skarb Państwa poniósł nakłady na infrastrukturę viaTOLL, to należy z niej korzystać - także do budowy systemu elektronicznego.
Andrzej Maciejewski odpowiedział: - Celowość zmiany systemu z manualnego na elektroniczny, który pozwala skokowo zwiększyć płynność ruchu, jest bezdyskusyjna. Musimy to jednak zrobić w sposób zgodny z prawem i w sposób gospodarny, a mam tu na myśli wydatki inwestycyjne i utrzymaniowe. Bo każdy kierowca jest też podatnikiem - przypomniał wiceszef GDDKiA.
- Do systemu viaTOLL warto dołączać innych koncesjonariuszy, którzy są tym zainteresowani. Mówię np. o Stalexporcie, który wyraża gotowość do finansowania inwestycji związanych z instalacją potrzebnych urządzeń - podkreślił dyrektor Marek Cywiński. Jednocześnie wyraził ubolewanie, że rozmowy są prowadzone od jesieni bez Kapscha, czyli operatora systemu viaTOLL.
- Dyrekcja nie musi podzielać punktu widzenia firmy Kapsch. Wprowadzenie elektroniki na trasie Katowice-Kraków wcale nie musi oznaczać objęcia Staleksportu systemem viaTOLL, trwające rozmowy mogą pójść w innym kierunku - zastrzegł jednak Andrzej Maciejewski, wicedyrektor GDDKiA.
System satelitarny i obniżka akcyzy
Od 2007 r. wydatki na zakup terenów, budowę punktów poboru opłat i ich utrzymanie przekroczyły 1,2 mld zł. - Od początku ostrzegaliśmy, że budowa węzłów autostradowych zaplanowanych do bramkowego poboru opłat jest błędem. Kiedy była opiniowana autostrada A2 na wlocie do Warszawy, pojawiła się stacja poboru opłat Konotopa. Pamiętam, że prognoza ruchu do 2020 r. przewidywała 24 bramki do poboru opłat! W wielu miejscach węzły zostały dostosowane do ręcznego poboru opłat, za co dziś płacimy wysoką cenę - podkreślał prof. Wojciech Suchorzewski.
Jak wyjść z kryzysu? Według specjalisty doraźnie trzeba to zrobić poprzez zmianę proporcji między korzystającymi z systemu ręcznego i automatycznego. A jednocześnie trzeba opracowywać rozwiązanie docelowe.
- Gorąco namawiam, żeby poważnie rozważać system poboru opłat oparty na satelitarnym śledzeniu pojazdów. Chodzi o to, żebyśmy jak najszybciej stworzyli możliwość pobierania opłat na całej sieci dróg publicznych w wybranych miejscach - zaproponował Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej. - To może zabrzmieć utopijnie, ale wyobrażam sobie obniżenie akcyzy paliwowej w zamian za możliwość pobierania opłat na zwiększonej sieć dróg publicznych, żeby był efekt zerowy z punktu widzenia społeczeństwa - zaproponował.
Eksperci zwrócili też uwagę na konieczność rozwinięcia polskich technologii ITS. Bo na dotychczasowych wdrożeniach wyrosły co prawda polskie firmy, ale pełnią one głównie role integratorów rozwiązań dużych koncernów zagranicznych. - W ITS rodzimych technologii jest jak na lekarstwo. Wdrożyliśmy nowoczesne i przydatne rozwiązania za pomocą technologii zachodnich, nie tworząc prawie nic własnego - potwierdził Marek Litwin. - Tymczasem w naszym polskim interesie jest, żebyśmy po 2020 r., jak skończą się dotacje UE, mieli co sprzedawać za granicę. W tym celu potrzebne jest wsparcie państwa, z którym bywa różnie. Przykre jest, że po tym, jak powołaliśmy klaster ITS, Ministerstwo Gospodarki, które zafundowało program wsparcia dla klastrów, wyeliminowało go z możliwości dofinansowania - dodał.
Przedstawiciel GDDKiA stwierdził, że Krajowy System Zarządzania Ruchem ma być wdrażany właśnie w taki sposób, żeby stanowić bodziec do rozwoju branży ITS w Polsce.
- Planujemy zapewnić modularność wdrożeń. Nie planujemy np. jednego-dwóch gigantycznych zleceń, które będą realizowały jedna-dwie gigantyczne firmy. Zamiast tego - dzięki tzw. architekturze FRAME - na kilkadziesiąt funkcji w ramach portfela usług IT zostanie ogłoszonych kilkadziesiąt przetargów. W nich będą mogły wziąć udział także mniejsze firmy, które dzięki temu zadaniu będą mogły się rozwinąć - zapowiedział Andrzej Maciejewski.
@RY1@i02/2015/110/i02.2015.110.00000140e.809.jpg@RY2@
@RY1@i02/2015/110/i02.2015.110.00000140e.810.jpg@RY2@
Marek Litwin prezes Stowarzyszenia ITS Polska
Wdrożyliśmy nowoczesne i przydatne rozwiązania za pomocą technologii zachodnich, nie tworząc prawie nic własnego
@RY1@i02/2015/110/i02.2015.110.00000140e.811.jpg@RY2@
Andrzej Maciejewski wicedyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
Celowość zmiany systemu z manualnego na elektroniczny, który pozwala skokowo zwiększyć płynność ruchu, jest bezdyskusyjna. Musimy to jednak zrobić w sposób zgodny z prawem i w sposób gospodarny
@RY1@i02/2015/110/i02.2015.110.00000140e.812.jpg@RY2@
prof. Wojciech Suchorzewski Zakład Inżynierii Komunikacyjnej Politechniki Warszawskiej
Od początku ostrzegaliśmy, że budowa węzłów autostradowych zaplanowanych do bramkowego poboru opłat jest błędem
@RY1@i02/2015/110/i02.2015.110.00000140e.813.jpg@RY2@
Marek Cywiński
dyrektor generalny Kapsch Telematic Services
Do systemu viaTOLL warto dołączać innych koncesjonariuszy, którzy są tym zainteresowani. Mówię np. o Stalexporcie, który wyraża gotowość do finansowania inwestycji związanych z instalacją potrzebnych urządzeń
@RY1@i02/2015/110/i02.2015.110.00000140e.814.jpg@RY2@
Paweł Szaciłło dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych
W niektórych przypadkach systemy zarządzania ruchem nie będą mogły współpracować ze sobą ani z systemami wdrażanymi przez GDDKiA
Debatę prowadził Konrad Majszyk,
dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej"
@RY1@i02/2015/110/i02.2015.110.00000140e.815.jpg@RY2@
@RY1@i02/2015/110/i02.2015.110.00000140e.816.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu