Metro w stolicy ruszyło - po 70 latach oczekiwania
Na razie zaczęło wozić pasażerów z Ursynowa do stacji Politechnika. 12-kilometrową trasę pokonamy w 18 minut. W dni powszednie będzie kursowało co sześć minut, a w świąteczne - co 8. Wagony zostały kupione w Rosji. Ciekawie prezentuje się wystrój poszczególnych stacji. "Politechnika" jest w szarościach, a na "Polu Mokotowskim" są elementy w barwie burgundzkiego wina. Uwagę przykuwają też żyrandole. Władze miasta liczą, że podziemna kolejka obsłuży ok. 8 proc. ruchu pasażerskiego w stolicy. W ramach zachęty stołeczny zarząd transportu wprowadził bilety tranzytowe. Za 80 gr można z jednym biletem pojechać metrem, a potem autobusem. I odwrotnie. Bezpieczeństwa będzie strzegło 200 policjantów, kamery telewizyjne i dyżurny monitoring. Doświadczenia z innych miast pokazują, że metro to ulubione miejsce przestępców różnych specjalności.
Historia podziemnej kolejki jest długa. Pierwszy projekt powstał w 1925 r. Budowę zaczęto w 1950 r., ale trwała z przerwami. Docelowo I linia ma dotrzeć na Bielany.
@RY1@i02/2015/053/i02.2015.053.05000010d.802.jpg@RY2@
(MGC)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu