Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Nowa opłata drogowa. Rząd sięgnie do naszych kieszeni, by mieć na remonty

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Paliwo zdrożeje o 25 gr na litrze. Stawka może rosnąć co roku - nawet ponad inflację

Nowa opłata paliwowa może wejść w życie po wakacjach. Podwyżkę zakłada projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych (FDS), który został złożony przez posłów PiS do marszałka Sejmu w ubiegłym tygodniu. Zanosi się na to, że kierowcy będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni. To ma być dodatkowe 20 gr na każdym litrze benzyny i oleju napędowego (plus VAT, w sumie 25 gr więcej na litrze). Z uzasadnienia wynika, że opłata drogowa przyniesie do 5 mld zł rocznie dodatkowych wpływów (do tego miliard z VAT).

W przepisach oprócz stawek opłaty drogowej znalazł się mechanizm jej waloryzacji. Przewiduje on możliwość zwiększania opłaty na kolejny rok na podstawie wskaźnika inflacji z pierwszych trzech kwartałów bieżącego roku. Na przykład jeśli inflacja w tym roku będzie niska i wyniesie 1,5 proc., to opłata powinna wzrosnąć w 2018 r. o 0,3 gr.

Część pieniędzy uzyskanych w ten sposób pójdzie na inwestycje na drogach krajowych, część na FDS - czyli nowy system dofinansowania budowy dróg samorządowych. Projekt zakłada, że FDS będzie - za pośrednictwem BGK - przekazywał pieniądze wojewodzie, a ten do jednostek samorządu terytorialnego na terenie kraju. Teoretycznie zarządcy dróg lokalnych powinni zyskać do 2,5 mld zł rocznie.

Jeśli chodzi o drogi krajowe, to do 2023 r. GDDKiA miała zagwarantowane na budowę dróg 107 mld zł, podczas gdy zadania zaplanowane w ramach rządowego programu do tego czasu były warte o blisko 50 mld zł więcej (według kosztorysów skorygowanych o potencjalne oszczędności w przetargach). 20 czerwca rząd zwiększył limit wydatków GDDKiA do 2023 r. o 28 mld zł ponad wcześniejszy plan, czyli do 135 mld zł. Jednym ze źródeł finansowania ma być właśnie nowa opłata paliwowa, a oprócz niej m.in. kredyty, obligacje i opłaty za przejazd kolejnymi odcinkami dróg, których można się spodziewać po 2018 r.

Minus jest taki, że nowa opłata paliwowa zwiększy koszty transportu. - Przewoźnicy drogowi operują dziś na bardzo niskich marżach: od 1,5 do 3 proc. W związku z tym nieunikniony jest wzrost cen usług, a co za tym idzie podwyżki cen towarów w sklepach - przewiduje Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców "Transport i Logistyka Polska". - W transporcie międzynarodowym pojazdy znaczną część czasu spędzają poza granicami kraju, a większość z nich ma zbiorniki na paliwo od 600 litrów i więcej. Spodziewam się, że na większą skalę niż dziś będą tankować za granicą, co nie jest dobrą wiadomością dla budżetu państwa - twierdzi.

@RY1@i02/2017/131/i02.2017.131.00000080a.801.jpg@RY2@

fot. Jan Graczyński/East News

Modernizacje dróg będą finansowane bezpośrednio przez kierowców

Konrad Majszyk

Grzegorz Osiecki

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.