Rozwiązywanie kolejowego węzła
Obniżka VAT – wykluczona. Kolejna pomoc publiczna dla spółki – rozważana. Ceny biletów – muszą spaść
Od 11 stycznia br. wprowadzono nowy cennik. Ceny bazowe biletów jednorazowych w pociągach Pendolino wzrosły średnio o 17,8 proc., w pociągach EIC o 17,4 proc., a w pociągach TLK/IC średnio o 11,8 proc. Rząd przekonuje, że to i tak niewielkie podwyżki w stosunku do tego, co mogło być. – Zdecydowaliśmy, że z rezerwy premiera Morawieckiego dopłacimy (PKP Intercity – red.) 575 mln zł. Gdyby nie było takich działań wspierających, osłonowych, podwyżka nie wynosiłaby 12 proc., a 53 proc. – stwierdził niedawno minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. I taki jest cały czas przekaz resortu.
Mimo to podwyżki to wizerunkowy problem dla władz, który dodatkowo nagłaśnia opozycja. Na razie premier polecił, by wymusić na spółce kolejowej poszukiwanie oszczędności. – Już np. pokazaliśmy im, by załatali ten swój system biletowy, który sztucznie zawyża im obłożenie pociągów na niektórych odcinkach. Bo dziś, nawet jeśli ktoś jedzie na krótkim odcinku, przesiada się, to system pokazuje, że miejsce siedzące jest zajęte na całej trasie – twierdzi osoba z rządu. Jak dodaje, obecnie rozważana jest kolejna transza pomocy publicznej dla PKP rzędu 200–300 mln zł. – Zgodnie z regulacjami unijnymi możemy dofinansować nierentowne linie kolejowe i w ten sposób chcemy zadziałać. Ale pomoc publiczna zostanie wypłacona tylko wtedy, gdy oni też poczynią jakieś oszczędności po swojej stronie – dodaje rozmówca DGP.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.