Dziennik Gazeta Prawana logo

Potrzebujemy wielkich hubów towarowych

Dreamlinery mogą przewozić także towary
Dreamlinery mogą przewozić także towarynieznane / Fot. Shutterstock
24 października 2018

Planowany Centralny Port Komunikacyjny ma służyć nie tylko pasażerom, lecz także przeładunkom ogromnej ilości towarów. Jednocześnie w pobliżu ma także powstać terminal kolejowy, gdzie docierałyby m.in. pociągi z Chin

Choć wielu ekspertów powątpiewa, że wielki, przesiadkowy port lotniczy uda się oddać do użytku już w 2027 r., to jednocześnie rząd się upiera, że w najbliższych latach powinna to być inwestycja priorytetowa dla państwa polskiego. Koszt budowy lotniska i najważniejszych dojazdów szacowany jest na ponad 30 mld zł. Według optymistycznego wariantu prace budowlane zaczęłyby się w 2021 r.

Ministerstwo Infrastruktury przekonuje, że nowe lotnisko ma nie tylko odciążyć zapychający się port na Okęciu i umożliwić rozwój linii lotniczych LOT, lecz również służyć bardziej dalekosiężnym, geostrategicznym celom. Pracownicy resortu przywołują opinię gen. Bena Hodgesa, byłego dowódcy sił lądowych USA w Europie, który wiosną stwierdził, że w czasie ewentualnego konfliktu zbrojnego w CPK mogłyby lądować wojska amerykańskie. To właśnie ze względów geostrategicznych szefem spółki celowej, która ma budować lotnisko, został specjalista w tej dziedzinie – Jacek Bartosiak, prawnik, ekspert Klubu Jagiellońskiego (niedawno premierę miała jego książka „Rzeczpospolita między lądem a morzem”, w której opisuje na przykład scenariusze możliwych wojen m.in. z Rosją; chodzi o konflikty, które mogłyby wybuchnąć za kilka lat). Jacek Bartosiak uważa, że trzeba cały czas wzmacniać gospodarczo kraj, a do tego właśnie będzie się przyczyniać m.in. budowa CPK. Przedsięwzięcie porównuje do wielkiej inwestycji XX-lecia międzywojennego – budowy portu w Gdyni.

– Dla Polski miała być ona bramą na świat. Gdynia szybko z wioski stała się dużym miastem. Teraz taką bramą będzie Centralny Port Komunikacyjny – mówił kilka dni temu Bartosiak, który lubi się odwoływać do osiągnięć i pomysłów przedwojennego wicepremiera Eugeniusza Kwiatkowskiego – autora koncepcji budowy portu w Gdyni, a także Centralnego Okręgu Przemysłowego.

Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że Centralny Port Komunikacyjny, który ma powstać w rejonie Baranowa między Warszawą i Łodzią, będzie też pełnić funkcję lotniska cargo. Z roku na roku samolotami przewozi się bowiem coraz więcej towarów. Lecą one już nie tylko maszynami cargo, czyli samolotami przeznaczonymi wyłącznie do przewozu ładunków, lecz także samolotami pasażerskimi, które mają wydzielone przestrzenie dla towarów.

Budową terminalu cargo już zainteresowana jest państwowa spółka LS Airport Services, która teraz zarządza podobnym obiektem na Okęciu. Terminal w Baranowie ma być jednak wielokrotnie większy.

Jednocześnie o budowie dużego terminalu przeładunkowego coraz głośniej mówią kolejarze. Chodzi przede wszystkim o miejsce, gdzie trafiałyby m.in. pociągi towarowe z kontenerami z Chin. Nowy Jedwabny Szlak opiera się w dużej mierze na przewozach kolejowych. Pociągiem da się przewieźć określone ładunki szybciej niż drogą morską. Niektóre firmy spedycyjne narzekają jednak, że Polska stała się przede wszystkim krajem tranzytowym dla transportu towarów koleją z Azji do Niemiec. Brakuje nam dużych terminali przeładunkowych, w których ładunki z pociągów trafiają na ciężarówki i są dalej rozwożone po regionie. Czesław Warsewicz, szef PKP Cargo, mówił, że dla Polski teraz taką bramą kolejową na świat jest terminal w Małaszewiczach na granicy z Białorusią. To jednak jest przede wszystkim miejsce, gdzie kontenery z Azji czy byłych krajów ZSRR muszą zostać przeładowane z torów szerokich (jak na Białorusi czy w Rosji) na tor normalny. Warsewicz uważa, że w centrum Polski, przy skrzyżowaniu głównych tras kolejowych ze wschodu na zachód i z północy na południe, powinno powstać nowe, ogromne centrum logistyczne, w którym towary trafiałyby z pociągów do ciężarówek.

– Będziemy wspierać analizy, które wskażą optymalne miejsce dla takiego terminalu – mówi Czesław Warsewicz.

Dodaje, że jednocześnie musi być rozbudowana sieć mniejszych terminali. Takie obiekty spółka PKP ma budować m.in. z Pocztą Polską. Kolejowa spółka ma bowiem sporo gruntów, na których można by zlokalizować centra logistyczne. Na razie na zlecenie Poczty i PKP przygotowywane są analizy, które mają wskazać najlepsze lokalizacje takich obiektów. Czesław Warsewicz zaznacza jednocześnie, że także terminal w Małaszewiczach trzeba etapami rozbudowywać.

– Teraz ma pewne rezerwy przepustowości, jednak transport towarów koleją ze wschodu na pewno będzie sukcesywnie rosnąć – tłumaczy Czesław Warsewicz. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.