Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Zmieniona głównie narracja

Wizualizacja portu lotniczego w Baranowie
Wizualizacja portu lotniczego w Baranowiefot. GrimshawArchitects
12 lipca 2024
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Choć premier przekonuje, że CPK zbuduje inaczej, to w rzeczywistości ogromna część planów poprzedników będzie kontynuowana

Premier Donald Tusk i Maciej Lasek, rządowy pełnomocnik ds. CPK, w ciągu ostatnich miesięcy przeszli sporą metamorfozę w postrzeganiu tej inwestycji. Przed jesiennymi wyborami do parlamentu wypowiadali się o niej krytycznie. 18 października zeszłego roku Maciej Lasek mówił DGP, że nowy rząd najpewniej nie będzie budował lotniska w Baranowie. Zapewniał, że rosnący ruch lotniczy uda się obsłużyć dzięki rozbudowie Okęcia i podwarszawskiego Modlina. Ostatecznie rząd przyznał jednak, że Centralny Port Komunikacyjny jest potrzebny. Kluczowa była zwłaszcza ocena lotniska Okęcie – możliwości jego rozbudowy są ograniczone. Na decyzję wpłynęły też zaawansowanie prac nad projektem CPK i konieczność zapłaty odszkodowań w razie zerwania kontraktów. Dość rozbudowane są już projekty terminala, dróg kołowania czy pasów startowych.

Tusk z Laskiem chętnie podkreślają, że choć poprzednicy dużo mówili o CPK, to nawet nie wbili łopaty na placu budowy portu. Na konferencji pod koniec czerwca premier zaznaczył zaś, że idea realizacji lotniska powstała w 2009 r., za poprzednich rządów PO-PSL. Dał zatem do zrozumienia, że to nie jest pomysł rządu PiS. Rzeczywiście, już 14 lat temu firma konsultingowa PwC przygotowała na temat centralnego lotniska analizę, która pokazała, że taka inwestycja jest niezbędna. Tyle że rozważania na ten temat zaczęły się jeszcze wcześniej. O potrzebie budowy nowego portu zaczął mówić w 2003 r. rząd SLD-PSL, który zamówił analizę potencjalnych lokalizacji przedsięwzięcia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.