Dziennik Gazeta Prawana logo

Radom pokonał Modlin. W analizie

2 lipca 2018

Lotnisko, które będzie wspomagać port na Okęciu, ma być zlokalizowane na południe od Warszawy. PPL w I etapie wyłoży 425 mln zł

- Zainwestowanie w port Radom-Sadków będzie tańsze, szybsze i łatwiejsze niż w lotnisko w Modlinie - przekonuje Mariusz Szpikowski, szef Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze". PPL dokonało wyboru na podstawie analizy międzynarodowej firmy doradczej Arup. Przyglądała się ona możliwościom rozbudowy dwóch portów - położonego 100 km od Warszawy Radomia i zlokalizowanego 40 km od stolicy Modlina. PPL ma tam ponad 30 proc. udziałów. Pozostali właściciele to Agencja Mienia Wojskowego, samorząd Mazowsza i Nowy Dwór Mazowiecki.

PPL zleciło ekspertyzę, bo Warszawa potrzebuje lotniska uzupełniającego Okęcie, którego przepustowość się wyczerpuje. W 2017 r. przez port przewinęło się prawie 16 mln podróżnych, a może on obsłużyć najwyżej 20-22 mln pasażerów rocznie. Już teraz w szczytach komunikacyjnych przewoźnicy nie mają szans na uzyskanie wolnych slotów.

Priorytetem dla PPL jest stworzenie warunków do dalszego rozwoju LOT-u. Okęcie ma być jego hubem - portem przesiadkowym. Chodzi o to, by za niecałe 10 lat, w momencie przenosin do Centralnego Portu Komunikacyjnego, nasz narodowy przewoźnik był silną linią. PPL liczy, że dzięki wyprowadzce tanich linii i czarterów (te na razie się do tego nie palą) uda się wygospodarować więcej miejsca dla LOT-u.

Arup przyznaje, że na obu lotniskach konieczne są spore inwestycje, ale preferuje Radom. W pierwszym etapie za 425 mln zł pas startowy ma być wyremontowany i wydłużony z 2000 do 2500 m, zmodernizowane będą kołowania i postawiony nowy terminal dla pasażerów. Dzięki temu port mógłby obsługiwać 3 mln pasażerów rocznie.

- Radomski port ma już pozwolenie na remont i przedłużenie pasa. W połączeniu z innymi inwestycjami pierwszy etap rozbudowy może się skończyć już po 20 miesiącach - mówi Ireneusz Kołodziej z Arup.

Mariusz Szpikowski szacuje, że rozbudowane lotnisko może zacząć działać pod koniec 2019 r. W kolejnym etapie port ma być rozbudowany do 7-9 mln pasażerów, co pochłonie kolejne 467 mln zł.

Według wyliczeń Arup w Modlinie potrzebne są znacznie inwestycje. Obecna przepustowość wynosząca 3 mln podróżnych jest wykorzystywana prawie w całości przez linie Ryanair. Konieczna byłaby rozbudowa do 8-10 mln pasażerów. Władze portu w Modlinie chcą zwiększyć przepustowość do 6-7 mln pasażerów. Według przedstawicieli Arup to za mało, bo powiększone zdolności lotniska od razu wykorzystałyby irlandzkie linie. Nie byłoby już miejsca na przeniesienie lotów innych linii z Okęcia. Większa rozbudowa to koszt niemal 1,05 mld zł. Za tę kwotę m.in. trzeba rozbudować terminal, wyremontować drogi kołowania i zbudować nowy pas startowy.

Szacunkami Arup mocno jest zdziwiony Marek Miesztalski, szef rady nadzorczej portu w Modlinie. - Miliard? Według naszych obliczeń rozbudowa portu włącznie z budową nowego pasa startowego pochłonie najwyżej 450 mln zł - mówi.

Krytycy Radomia wskazują na jego większą niż Modlina odległość od Warszawy. Arup przekonuje, że to nie będzie problemem. Dojazdy się poprawią dzięki drodze ekspresowej S7 z Warszawy, modernizowana jest linia kolejowa. Według obliczeń Arup, do lotniska w Radomiu w 1,5 godz. będzie mogło dojechać 5,7 mln osób, o 100 tys. więcej niż do Modlina.

Inna wada portu w Radomiu: bliskość zabudowań - lotnisko jest odległe 3 km od centrum. Arup przyznaje, że pod tym względem Modlin jest lepszy. Firma uważa jednak, iż radomski port nie będzie bardzo uciążliwy.

Krzysztof Śmietana

krzysztof.smietana@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.