Lepsza elektromobilność na węgiel niż żadna
Elektryczny autobus można zaprogramować tak, żeby przy szkole czy szpitalu jechał maksymalnie 30 km/h i by kierowca nie mógł tego zmienić – mówi Marek Gawroński, wiceprezes Volvo Polska ds. relacji z sektorem publicznym
fot. Materiały prasowe
Coraz śmielej elektryfikujemy transport publiczny w Polsce. To ma być początek drogi.
Żeby mógł nastąpić rozwój elektromobilności, trzeba tworzyć nowe modele biznesowe, a to wszystko jest możliwe właśnie przy okazji transportu publicznego. Jeśli mówimy o rozwoju miast czy aglomeracji, to nie ma w nich miejsca na nowe drogi, z kolei istniejące się korkują. Mamy też do czynienia ze smogiem i kryzysem klimatycznym, powietrze jest zanieczyszczone. Najlepszym rozwiązaniem jest więc zintegrowany transport publiczny. Dlatego producenci powinni współpracować z miastami. Dziś, gdy mówimy o elektryfikacji pojazdów, mówimy przede wszystkim właśnie o transporcie publicznym, bo ta technologia jest już zaawansowana i dostępna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.