Pechowy egzamin maturalny w czasach pandemii: oblał go co czwarty uczeń
26 proc. zdających nie uzyskało nawet 30 proc. punktów z obowiązkowych przedmiotów. To najgorszy wynik od lat, ale szef MEN nie umie powiedzieć, czy coś poszło nie tak
Po prawie trzymiesięcznej przerwie w nauce, w opóźnionym o miesiąc terminie, z odwołanym egzaminem ustnym, w maseczkach i bez możliwości spotkania z kolegami po wyjściu z sali – tak wyglądała tegoroczna matura. Choć był to już 16. egzamin w nowej, centralnie zorganizowanej formule, z takimi perturbacjami trzeba było zmierzyć się po raz pierwszy. – Prawdopodobnie nigdy w historii powojennej Polski nie trzeba było przekładać majowego terminu matury – przypomniał Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.