Pandemia w klasach
Brak zajęć dodatkowych, nauczycieli wspomagających − szykują się chude czasy dla szkół. Samorządy już wprowadzają cięcia w oświacie
Pieniędzy brakuje z powodu koronawirusa, ale to także jeszcze pokłosie reformy edukacji. To kolejny rok z rzędu, w którym uczniowie będą mieli pod górkę.
− Wszystkie dodatkowe godziny z miasta zostały zabrane z powodu braku finansów. Mamy tylko te wynikające z rozporządzenia o ramowych planach nauczania – taki list rozesłał do nauczycieli jeden z dyrektorów. Warszawa potwierdza, że szykują się zmiany. – Zajęcia dodatkowe w szkołach mają być ograniczone do jednej lekcji w tygodniu. Dotychczas były trzy – przyznaje Karolina Gałecka, rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy. To samo dotyczy przedszkoli, które mogły organizować dla dzieci dwie godziny dodatkowych zajęć. Teraz będą musiały zmniejszyć o połowę. Poza tym dyrektorzy przedszkoli zostali poproszeni o skrócenie o godzinę czasu pracy placówek. W szkołach natomiast krócej będą pracowały świetlice, też o godzinę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.