Uczniowie zdalnie wykluczeni
Od 200 do nawet 500 tys. – tylu w kraju brakuje komputerów dla uczniów, by mogli bez przeszkód uczyć się online. Oficjalne dane Ministerstwa Cyfryzacji mówią o 13 proc. gospodarstw domowych bez dostępu do komputera z internetem. Ponad połowa z pytanych przez nas za pośrednictwem Ogólnopolskiego Forum Oświatowego Nauczycieli potwierdza, że ma uczniów, którzy nie mogą odbywać lekcji w systemie e-edukacji. Jak wobec nich realizowany jest dziś obowiązek szkolny? Materiały do nauki dostarczają sąsiedzi, szkoła wysyła je pocztą tradycyjną, rodzic drukuje zadania w pracy – padają odpowiedzi. Są nauczyciele, którzy wzięli na siebie rolę dostarczyciela, zawieszając wydruki np. na ogrodzeniu domu. Kolejni wysyłają polecenia SMS-em. Ale pedagodzy są zgodni, że to rozwiązania iluzoryczne.
Ministerstwo Edukacji zdaje się nie zauważać problemu. – Nie mamy sygnałów od kuratorów oświaty o braku realizacji podstawy programowej w jakiejkolwiek szkole – mówi nam Anna Ostrowska, rzeczniczka resortu. I przypomina, że można np. polecić uczniowi, aby przeczytał fragment tekstu, wypełnił ćwiczenia czy przygotował pracę plastyczną.
– Polecenie, by coś przeczytać czy pokolorować, trudno nazwać realizowaniem podstawy programowej – ripostuje Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.