Lekarze domagają się zamknięcia kierunków lekarskich niespełniających wymogów
Brak minimalnych progów wejścia dla maturzystów, kadry, sprzętu, dostępu do prosektorium, a także za mała liczba godzin zajęć oraz za duże grupy ćwiczeniowe – m.in. takie błędy wytyka Porozumienie Rezydentów uczelniom, które ostatnio uruchomiły kierunki lekarskie. Medycy i akademicy domagają się od nowego rządu podjęcia natychmiastowych działań.
– Potrzebne są zmiany, które powstrzymają dalszą degradację kształcenia przyszłych lekarzy – apeluje Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. I wylicza, że potrzebne są: niezależny i kompleksowy audyt wszystkich kierunków lekarskich, zamknięcie tych niespełniających wymagań do nauczania przyszłych lekarzy oraz zadbanie o niezależność Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA).
– Niepokój budzi nowy skład PKA. Część osób, które będą oceniać jakość kształcenia na kierunkach lekarskich, reprezentuje właśnie szkoły, co do których mamy zastrzeżenia – mówi przewodniczący.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.