Czas na standardy dla zdalnych szkół
Posłowie KO chcieliby rozgraniczyć edukację domową i szkoły uczące za pomocą platform, ale boją się protestów
W tym roku padł kolejny rekord liczby uczniów w edukacji domowej. W tej formie kształci się już 42,3 tys. dzieci. Gros z nich korzysta z placówek, które oferują edukację za pomocą platform internetowych – największa, Szkoła w Chmurze, ma już 25 tys. podopiecznych. Popularność tego typu rozwiązań nie podoba się jednak samorządom. Także posłowie formującej się większości rozważają zmiany zasad ich działania.
– Szkoły platformowe to nie do końca edukacja domowa, więc trzeba się zastanowić nad osobnymi przepisami dla nich – deklaruje Dorota Łoboda, posłanka KO. – Na pewno potrzebne są standardy działania czy jasny sposób finansowania – zapowiada. Zdaniem Łobody konieczne jest, by platformy jasno informowały rodziców o tym, że teraz to oni przejmują pełną odpowiedzialność za edukację dzieci (to główne założenie edukacji domowej). Jak to zrobić? Posłanka deklaruje, że potrzebny jest dialog z podmiotami prowadzącymi placówki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.