Dla niepublicznych placówek pieniędzy nie ma i nie będzie
Rząd sukcesywnie ogranicza wysokość przyznawanej dotacji prywatnym placówkom. „To naruszenie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa” – alarmują prawnicy. Dla niepublicznych szkół i przedszkoli pieniędzy będzie mniej.
Zatrzymania dyrektorów prywatnych placówek oświatowych, którzy wyłudzili wielomilionowe dotacje z budżetu państwa, sprawiły, że nad oświatowymi przedsiębiorcami zawisło widmo masowych kontroli, m.in. ze strony samorządów. Obcięto im też dotację o 0,6 proc. – Będziemy zmuszeni przeprowadzić dodatkowe kontrole w placówkach niepublicznych w zakresie prawidłowości wydatkowania dotacji. Oczywiście wszystko jest uzależnione od jednak ograniczonej liczby urzędników, którzy mają odpowiednie kompetencje – mówi Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. W ostatnich dniach pojawiły się natomiast propozycje zmian, które będą skutkować obniżeniem dotacji i jej zamrożeniem dla niepublicznych przedszkoli w 2026 r. „To zamach na przedsiębiorczość i naruszanie zaufania obywatela do państwa” – uważają przedstawiciele niepublicznej oświaty.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.