Uczelnie spłacą długi albo zawieszą nabór
Ponad 105 mln zł wyniosło w ubiegłym roku akademickim zadłużenie 14 wyższych szkół publicznych podległych Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Uczelnie latami zaciągały zobowiązania, na które nie miały pokrycia. Rektorzy myśleli, że ich długi spłaci budżet - prawo upadłościowe wyklucza upadłość uczelni.
Od 2010-2011 roku będzie to niemożliwe. Wyższe szkoły publiczne, które w dwóch kolejnych latach będą miały deficyt na poziomie 25 proc. dotacji, będą musiały wprowadzić plan naprawczy. Jeśli się nie powiedzie, minister finansujący daną szkołę będzie mógł zawiesić jej władze i posłać tam rządowego rektora, który zrestrukturyzuje uczelnię. Takie zmiany zamierza wprowadzić prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, która przygotowała nowelizację ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. Ma być gotowa jeszcze w tym miesiącu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu