Burza o podwyżki dla nauczycieli
Opisane przez "DGP" i potwierdzone wczoraj przez rząd 7-proc. podwyżki pensji nauczycieli, dzięki którym będą zarabiać od 3 do 5 tys. zł, wywołały burzę.
Wielu użytkowników serwisu GazetaPrawna.pl skrytykowało wzrost płac, twierdząc, że nauczyciele to jedyna grupa, która może liczyć obecnie na podwyżki. "Są jeszcze inne grupy społeczne. Ja pracuję jako pracownik samorządowy w oświacie i zarabiam 2700 zł. W ciągu 3 lat dostałam 40 zł podwyżki. Nauczyciele pracują przeważnie w dwóch szkołach, mają nadgodziny, a pozostali pracownicy nie mają na chleb (portier, sprzątaczka: 1700 zł/m-c brutto - skandal) - denerwuje się Ewa. Natomiast w obronie wyższych płac występują sami nauczyciele. "Co do podwyżek, to zapewniam tu piszących oponentów, że gdyby rząd nie musiał wywiązać się z zobowiązań, w zamian za odebrane wstecz przywileje emerytalne, tobyśmy ich nie zobaczyli" - dodaje Mural.
ma
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu