Przedszkola nie przyjmują najmłodszych dzieci
● Duże miasta oferują rodzicom opiekę w przedszkolach oddalonych od ich miejsca zamieszkania
● W gminach tworzone są oddziały przy szkołach, które opiekują się dziećmi tylko przez 5 godzin
● Rodzic może przed sądem domagać się umieszczenia jego dziecka w samorządowym przedszkolu
Gmina nie może odmówić przyjęcia 5-letniego dziecka do przedszkola. Taki obowiązek został na nią nałożony przez rząd. Samorządy, którym brakuje miejsc w przedszkolach, często nie przyjmują do nich trzy- i czterolatków, a dla pięciolatków zakładają oddziały przedszkolne w szkołach. W efekcie dziecko może tam trafić nie na cały dzień, ale na pięć godzin. A to jest dla ich rodziców dużym kłopotem.
- Nie możemy budować nowych przedszkoli. W 2012 roku sześciolatki trafią do szkół i wtedy mogą stać puste - mówi Tadeusz Konarski, dyrektor administracji oświaty w Kluczborku.
Gminom życie utrudnia też tryb wprowadzania zmian. Nie mogą np. z wyprzedzeniem przewidzieć, ilu rodziców zdecyduje się na wysłanie 5-latków do przedszkola, a ile 6-latków trafi do szkół.
- Zgłosiło się do nas 85 proc. pięciolatków i musieliśmy utworzyć dodatkowe trzy oddziały przedszkole. Ich koszt to 350 tys. zł - mówi Tadeusz Konarski.
Dodaje, że wiele gmin nie zakłada nowych oddziałów, ale przyjmuje tylko pięciolatki i sześciolatki, odmawiając przyjęcia dzieci w wieku 3 i 4 lat. Samorządy proponują też rodzicom miejsca w przedszkolach w odległych lokalizacjach.
- Zdecydowałam się na wysłanie pięciolatka do zerówki, aby stopniowo przyzwyczajał się do szkoły. Okazało się, że dla pięciolatków w zerówkach przewidziano miejsca tylko w nielicznych szkołach - mówi Agata Saracyn z Warszawy.
Innym problemem w poszukiwaniu miejsca w przedszkolu jest złożenie przez rodziców oświadczenia o miejscu zamieszkania. W efekcie okazuje się, że rodzice, którzy są zameldowani w obwodzie przedszkola, mogą go nie otrzymać. A gmina nie sprawdza wiarygodności składanych oświadczeń. Tym bardziej, że urzędnicy nie kontrolują, czy oświadczenie jest zgodne z prawdą.
Mimo że rekrutacja jest zamknięta, to przepisy nie precyzują, do kiedy rodzic może zapisywać pięciolatka do przedszkola.
- Rodzice mogą nawet na początku roku szkolnego zapisać dziecko do przedszkola, a gmina nie może im tego prawa odmówić - wyjaśnia Tadeusz Konarski.
Na brak miejsc w przedszkolach mają też wpływ sześciolatki, które muszą obowiązkowo odbyć roczne wychowanie przedszkolne. Rodzice sześcioletnich dzieci już drugi rok mają możliwość posłania ich do szkoły, ale tylko w niewielkim procencie korzystają z niej. Sześciolatki i pięciolatki, które muszą być przyjęte do przedszkola, blokują więc miejsca i nie wystarcza ich dla dzieci w wieku 3 - 4 lata.
Nieco lepiej jest w dużych miastach, gdzie prowadzone są kampanie zachęcające do posyłania sześciolatków do szkół.
- W tym roku około 30 proc. sześciolatków będzie uczyło się w szkołach i dzięki temu trzy- i czterolatki znajdą miejsca w przedszkolach - mówi wiceprezydent Gdyni Ewa Łowkiel.
Dodaje, że na obrzeżach miasta są jeszcze wolne miejsca.
@RY1@i02/2010/131/i02.2010.131.183.004a.001.jpg@RY2@
Zmiany w edukacji przedszkolnej i szkolnej
Rodzice nieprzyjętych do przedszkola dzieci mogą:
● Zażądać od gminy wydania pisemnej decyzji administracyjnej o odmowie przyjęcia,
● Odwołać się od tej decyzji do wojewódzkiego sądu administracyjnego.
● Przeciwko gminie
- mogą wnieść powództwo o nakazanie przyjęcia dziecka,
- sąd może wydać postanowienie o zabezpieczeniu tymczasowym i nakazać gminie umieścić dziecko w przedszkolu.
● Przeciwko państwu:
- powództwo cywilne o odszkodowanie za straty poniesione z powodu braku miejsca w przedszkolu (koszty np. pobytu w prywatnym przedszkolu),
- po wyczerpaniu drogi sądowej w Polsce możliwe skierowanie sprawy do Trybunału w Strasburgu.
Artur Radwan
artur.radwan@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu