Dziennik Gazeta Prawana logo

Kandydat PiS: Nie ruszę Karty nauczyciela

1 lipca 2018

Jarosław Kaczyński sięga coraz bardziej na lewo. Jutro przedstawiciele PiS będą zabiegać o głosy nauczycieli zrzeszonych w ZNP.

Rozmowa nie będzie prosta. To w czasach, gdy Kaczyński był szefem rządu, a Roman Giertych ministrem edukacji, w jego gabinecie ZNP zostało nazwane organizacją postkomunistyczną. Padały zapowiedzi o odebraniu majątku związkowi, a pracownicy kuratoriów związani z SLD tracili pracę. Czym teraz PiS chce przekonać związkowców?

- Usłyszą gwarancję nietykalności Karty nauczyciela - mówi Sławomir Kłosowski z PiS, były wiceminister edukacji.

Prace nad nowelizacją karty, które trwają w resorcie minister Hall od kilku tygodni, wywołały pomruki niezadowolenia nauczycieli. Wykorzystuje to PiS. - Dopóki zarobki polskich pedagogów nie osiągną średnich stawek unijnych, karta jest gwarancją utrzymania prestiżu zawodu - deklaruje Kłosowski.

PiS obiecuje, że droga zawodowego awansu zostanie wydłużona o kolejne trzy stopnie, a każdy następny ma oznaczać wyższą pensję podstawową i wyższe dodatki. ZNP podchodzi do tych zapowiedzi z rezerwą. - Porozmawiamy, ale za zamkniętymi drzwiami. Nie zamierzamy składać żadnych deklaracji - mówi szef ZNP Sławomir Broniarz.

Do Związku należy około 300 tys. pracowników oświaty. Oprócz tej organizacji we wtorkowym spotkaniu udział wezmą przedstawiciele "Solidarności" oraz Forum Związków Zawodowych.

grab

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.