Plagiatowa epidemia
40 proc. studentów dopuszcza się plagiatu w pracach magisterskich. Kradzież intelektualna, która w dobie internetu stała się prawdziwym utrapieniem, zamiast potępienia wywołuje głosy powszechnej wyrozumiałości. Młodzi ludzie łamią prawo z pełną premedytacją. W sieci aż roi się od portali oferujących gotowe prace dyplomowe czy zaliczeniowe na sprzedaż. Najgorsze jednak, że prace uczelnianych promotorów również przekraczają granice dozwolonego użytku. Każda wyrozumiałość rozzuchwala. Wyrozumiałość wychowawców i nauczycieli akademickich rozzuchwala podwójnie, utrwalając wygodny stereotyp, że publikacje w sieci są niczyje.
@RY1@i02/2010/041/i02.2010.041.183.002d.001.jpg@RY2@
Katarzyna Wójcik-Adamska
Katarzyna Wójcik-Adamska
katarzyna.wojcik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu